Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
fireworks-574739_640

Kukułcze Jajo – rozdział XXXI „Tuż przed”

Przewracałam się z boku na bok, niecierpliwie czekałam ranka. Miałam go wreszcie zobaczyć, po tylu dniach rozłąki. Na pewno, jutrzejszej nocy dane mi będzie wtulić się w niego i zasnąć. Chyba na to właśnie czekam najbardziej. Tej nocy będę wreszcie czyjaś. Wtulona w mojego Tomasza, zasnę snem spokojnym i twardym. I tak wtuleni w siebie spać […]

new-years-eve-1905143_640

Kukułcze Jajo – rozdział XXX ” Alicja”

Ostatnie dni upłynęły mi na gorączkowych przygotowaniach do TEJ nocy. W tą sylwestrową noc, miały się zderzyć z sobą moje dwa światy. Ten miniony – Konstancin, oraz ten obecny – Warszawa. Ciekawa byłam, jak to wszystko się poukłada. Czy moi znajomi, oraz przyjaciele z tych dwóch różnych światów, odnajdą ze sobą wspólny język, czy skończy się […]

girls-1209321_640

Kukułcze Jajo – Rozdział XXIX ” Przyjaciółki”

Święta, Święta i po świętach. – pomyślałam, gdy ojciec, Lara i Moritz ładowali się do taksówki wiozącej ich na lotnisko. Pani Jadwiga też była gotowa. Myślę, że ta sentymentalna podróż do tego miejsca, przyniosła jej pewnego rodzaju ulgę. Ulgę, na którą nie mogła zdobyć się przez ostatnie czterdzieści lat. Po wczorajszej wzruszającej przemowie, wzięła Tymona […]

flower-701546_640

Kukułcze Jajo – rozdział XXVIII „Bez”

Śnieg powoli topniał i powstałe z tego powodu bagno w ogródku, zwiastowało, że te święta zbliżają się, ku końcowi. – Dawno nie było tyle śniegu na święta, co w tym roku – powiedziała lekko zadumana Pani Jadwiga. Jej myśli krążyły, gdzieś daleko. Zdradzał to jej wzrok, który utkwił w dali czającej się za oknem. Uśmiechała […]

angel-1500972_640

Kukułcze Jajo – Rozdział XXVII „Kiedyś Ci wybaczę”

Śniadanie upłynęło nam w radosnej atmosferze. Wszyscy mieli ubaw, gdy Tymon opowiedział historie przypływu moich uczuć do Pana Rokickiego. Na nic się zdało moje tłumaczenie, że trawiła mnie gorączka i sprawiała, że byłam wtedy bardzo niepoczytalna. Pani Jadwiga nadal się upierała, że Wojtek byłby idealnym kandydatem dla mnie. Stwierdziła, że to jest znak z nieba […]

hands-437968_640

Kukułcze Jajo – rozdział XXVI „Kotwice”

Leżeliśmy razem w milczeniu pod choinką. Bombki, wciąż wirowały, zniekształcając w swoim odbiciu nasze twarze. Słyszałam jego kroki. Miał w zwyczaju delikatnie szurać nogami, dlatego od razu wiedziałam, że w naszym kierunku zbliża się tato. Moritz chciał zapewne przywitać go głośnym: „hello”, „Guten Tag” czy innym cholerstwem, ale zdążyłam zanim wydał jakikolwiek z siebie dźwięk, […]

christmas-701144_640

KUKUŁCZE JAJO Rozdział XXV „Apsik”

Wróciłam do szczęśliwych lat dzieciństwa leżąc pod choinką i kręcąc kolorowymi bombkami, raz w jedną a raz w drugą stronę. Wszystko było, tak jak kiedyś. Ten sam Konstancin, ten dom i ja w ciepłej pidżamie ukryta pod rozłożystą choinką. Z jej czubka, aż po ozdobny metalowy stojak zwisał srebrny anielski. Swoimi miękkimi pasmami smyrał mnie […]

conceptual-1280534_640

Kukułcze Jajo rozdział XXIV ” Rodzinny dom”

Niby mój rodzinny dom. A jednak dzisiaj był mi obcy. Pod oknem, jak zawsze stała choinka ubrana w mnóstwo kolorowym bombek. Tych samych, które pamiętałam z czasów dzieciństwa. Migoczące kolorowe światełka. Anielski włos. To zdecydowanie była choinka mojego dzieciństwa. Lara siedziała w fotelu i uśmiechała się serdecznie do nas. W naszą stronę biegł rozradowany mały […]

silhouette-1082129_640

KUKUŁCZE JAJO -XXIII „Kocham”

Jeszcze nie wysiedliśmy z samochodu, a on już stał i czekał, aby się z nami przywitać. Nerwowo podciągnięte ku górze kąciki ust, zdradzały jego niepewność. W oczach zaś kryła się nieukrywana radość z tego że nas widzi, a może z tego że dopiął swego? Nie chciałam się na tym skupiać i analizować. Chciałam wejść już […]

angel-1502351_640

KUKUŁCZE JAJO Rozdział XXII ” NIEWIDZIALNA PĘTLA”

Siedziała na tylnym siedzeniu. W tym swoim grafitowym płaszczu, który zakładała, tylko na wyjątkowe okazje. Spod czarnego ronda kapelusza wystawał jej siwy lok. Wyglądała przez okno, radośnie się przy tym uśmiechając. To była najdłuższa z podróży, jakie odbyła w ostatnim roku. Nie trzeba było ją długo namawiać. Chyba wiedziała już wcześniej, nim do niej poszedł […]