Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
woman-1246224_640

AGAFE – CAŁOŚĆ

Drogi Czytelniku – TA książka powstała DLA CIEBIE. Została napisana prosto z serca, aby poruszać najgłębsze emocje czytelników. Będzie mi miło, jeśli wesprzesz mnie finansowo – takie moje „czytaj i wpłacaj, ile podpowie Ci Serce”. Kontakt: fb lub aleandrasan@gmail.com. Miłej lektury! <3 Podziękowania Rozdział 1 Rozdział 2 Rozdział 3 Rozdział 4 Rozdział 5 Rozdział 6 Rozdział 7 […]

[AGAFE] Rozdział 26

Trzy niewysokie budynki w złotej barwie mieściły się parę metrów od szyn kolejowych. Na jednym z nich zawieszono transparent WYCHOWANIE WOJSKOWE, KONFERENCJA NAUKOWA. Spotkanie to odbywało się w małej, łososiowej sali z drewnianymi ławkami. Trzydzieści osób w różnym wieku i płci, zasiadło na krzesłach. Do wnętrza weszła kobieta o długich, kręconych rudych włosach. Miała na […]

[AGAFE] Rozdział 23

Siedziała na błękitnym kocu obok ukochanej. Przyglądała się chwilę rudowłosej, która zamknęła oczy. Jeszcze się nie przyzwyczaiła, pomyślała Agafe, biorąc w palce pukle ognistych włosów. Choć może po prostu przyjemnie spać z ukochaną osobą. Przyciągnęła do siebie kolana, owinęła je rękoma. Słyszała lekkie, nieco zaspane trele ptaków, które przysiadły na drzewach. Jeszcze słońce przez konary, […]

[AGAFE] Rozdział 22

Gwiazdy jak kamienie, wisiały dużymi budowlami, które nie miały konkretnych, prostych kształtów. W jednym takim obiekcie można było znaleźć tysiące różnych kształtów geometrycznych, rozrzuconych niby w chaosie. Do jednego z nich prowadziły wysokie i strome schody. Gdy się stanęło na samej górze, miało się przed sobą czerwony fraktal. A za sobą tysiące innych, które miejsce […]

[AGAFE] Rozdział 21

Rude i długie do stóp włosy wiły się na jej ciele, zasłaniając nagie plecy i piersi. Siedziała na błękitnym łożu i głaskała brzuch męża. Radosnym spojrzeniem, zielonym jak trawa, wpatrywała się w jego ciemne, brązowe oczy. – Kocham cię. – Powiedziała. – Tak mi dobrze z tobą. Parsknął śmiechem: – No idź już do tego […]

[AGAFE] Rozdział 25

Blask słońca przedarł się przez złoto-zielone liście wysokich drzew o szarych pniach. W jednej chwili zaszeleściła przyroda, przerywając ciszę nocy. Zafalowała trawa, zatańcowały gałęzie. Jakiś ptak zleciał na ziemię i zaśpiewał. Trel rozbudził śpiącą Agafe, wtuloną w męskie ciało. Byli nadzy. – Mhm – mruknął anioł, całując ukochaną w czoło. – Dziękują mi za służbę. […]

[AGAFE] Rozdział 20

Na białej przestrzeni stała drewniana tabliczka z napisem WELCOME TO HELL. Wrzasnęła. Skuliła się, nerwowo zmierzwiła czarne włosy. Dygotała. Serce biło jakby chciało wyjść. Rozglądała się chwilę, ale nie było niczego poza bielą. Piekło znów ją odnalazło, a teraz obecnością podchodziło, zaczynało przygniatać. Padła na kolana. Bezsilność ją sparaliżowała. Nie potrafiła nawet pomyśleć, by się […]

[AGAFE] Rozdział 24

Niebo ciemne, usłane ogromnymi, puszystymi chmurami. Lało wszędzie, krople powinny dźgać beton dachu. Zamiast tego woda spływała wartkim strumieniem po niewidzialnej osłonie osaczającej budynek. – Chrobrego nieprzejezdna – mruknął wesoło Sheez, patrząc w dół, wprost na podtopione ulice. Ludzie, którzy zorientowali się, że wokół dzieje się dziwne zjawisko, natychmiast przerzucali się na drugą stronę chodnika, […]

[AGAFE] Rozdział 19

Siedziała na murku granicznym dachu, zwrócona w jego stronę. Słońce silnie przygrzewało, więc owinęła głowę szarą chustą. Poza takiego koloru sukienką miała na sobie złoty naszyjnik. Uśmiechała się na wspomnienie tego podarunku. – Hej, kochanie – powiedział do niej Sheez – wiem, że jesteś piękna. Lubisz naszyjniki?… Bo mam taki, o, ładnie ci. Poczuła się […]

[AGAFE] Rozdział 18

W zielonej sali zawieszono ogromną płachtę: WELCOME TO 2012. Na bocznych stołach ustawiono frykasy od tych najmniej zdrowszych po te najwartościowsze. A na środku siedzieli rozgadani ludzie w odświętnych strojach. Pięciu wychowanków Phobosa, dwie kobiety i mężczyzna o długich, brązowych włosach. Rudowłosa otwierała drugą puszkę Perły: – To był dobry rok. A przynajmniej nie najgorszy. […]