Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
IMG_182a1

[AMALIA] Rozdział 6

Ciało czuło. Miękką, mocno zieloną trawę, chcącą się przedrzeć przez srebrzysto-czerwoną siatkę w dziurach dłoni. Twardą, zimną powierzchnię, na której leżała. Ciepłą bryzę, poruszającą do tańca krzaki i gałęzie ciężkie od zielonych liści. Słońce wpadało do lasu, prosto w jej twarz. Obudzona przez ten blask, rozejrzała się wokół. W turkusowej, podartej i zakrwawionej sukience patrzyła […]

IMG_182a1

[AMALIA] Rozdział 5

Szare gruzy lekko upaprane czerwienią ginęły pod bielą śniegu. Patrzyła na niewielkie kulki bijące w niewiele wystające betonowe szkielety. Hala szpitalna zanikała. Wszystko uciekało w nicość, przemienione we wspomnienia. Cisza okrywała miejsce mocnym całunem. Drzewa ani drgnęły. Zdawały się zamarłe w oczekiwaniu. Na rozstanie. Może chciały, by ostatecznie pożegnała się z nimi wszystkimi. Dłonie w […]

19184191_1728309107185641_2008798026_n

[AMALIA] Rozdział 4

Łapała oddech. W dziurawych dłoniach, poprzetykanych srebrzysto-czerwoną siatką, ściskała białą pościel. Serce łomotało. Długie, tęczowe pasmo włosów opadło jej na oczy. Zamknęła je. W małym, białym pokoju znajdowało się łóżko, stolik i szafka. Chwyciła się za serce. A potem walnęła pięściami w łóżko. Skurwysyn, pomyślała i wstała. Suka. Jeszcze chwilę była tam. W sali tortur, […]

19184191_1728309107185641_2008798026_n

[AMALIA] Rozdział 3

  Kolorowe, szklane miasto układało się w ogromny symbol serca. Z jednej strony otoczone pustynią, z drugiej puszczą, tworzyło niedostępną aglomerację. Pomarańczowe, błękitne i białe wieżowce wbijały się w chmury. Niektóre gmachy zbudowano z matowej struktury, zasłaniając wnętrza. Inne stały nago przed spojrzeniami. Słońce, wisząc wysoko na czystym niebie przynosiło skwar. Przy błękitnym parterowcu stał […]

IMG_182a1

[AMALIA] Rozdział 2

W powietrzu unosiła się lekka woń krwi zmieszanej ze spermą. Drażniła nozdrza ciemnowłosej dziewczyny skrytej w szarej, puchowej kołdrze. Jęknęła. Marszcząc brwi, chwyciła się za włosy. Poruszyła nogami, chcąc pozbyć się niewygody w kroczu. Boli, mruknęła. Jeśli to wszystko nieprawda… Otworzyła oczy. Mózg, od środka, jakby bardziej popękał. Byle jaki, matowy salon spadł prosto na […]

IMG_182a1

[AMALIA] Rozdział 1

W wąskim, pomarańczowym korytarzyku wisiało lustro w srebrnej ramie. Widać w nim było drzwi i wychodzącą zza nich dziewczynę o prostych, do ramion czarnych włosach. Miała na sobie czerwoną koszulkę i krótkie dżinsowe spodnie. Spojrzała na siebie. Uśmiechnęła się delikatnymi, lekko zaróżowionymi ustami. W zielonych oczach tryskała radość. – W sumie – mruknęła pod nosem. […]

cognac-3404_640

Fragment książki „Paragraf” Katarzyny Oberdy

Postępuj tak jak gdyby maksyma Twojego postępowania miała stać się prawem ogólnym – Immanuel Kant Prolog Prawdziwy akt odkrycia nie polega na odkrywaniu nowych lądów, lecz na patrzeniu na stare w nowy sposób – Marcel Proust – Cudowniej już być nie może – Kate pomyślała sobie w duchu. Przecież mam wszystko czego pragnęłam. Bezpieczeństwo, stabilizację […]

fireworks-574739_640

Kukułcze Jajo – rozdział XXXI „Tuż przed”

Przewracałam się z boku na bok, niecierpliwie czekałam ranka. Miałam go wreszcie zobaczyć, po tylu dniach rozłąki. Na pewno, jutrzejszej nocy dane mi będzie wtulić się w niego i zasnąć. Chyba na to właśnie czekam najbardziej. Tej nocy będę wreszcie czyjaś. Wtulona w mojego Tomasza, zasnę snem spokojnym i twardym. I tak wtuleni w siebie spać […]

new-years-eve-1905143_640

Kukułcze Jajo – rozdział XXX ” Alicja”

Ostatnie dni upłynęły mi na gorączkowych przygotowaniach do TEJ nocy. W tą sylwestrową noc, miały się zderzyć z sobą moje dwa światy. Ten miniony – Konstancin, oraz ten obecny – Warszawa. Ciekawa byłam, jak to wszystko się poukłada. Czy moi znajomi, oraz przyjaciele z tych dwóch różnych światów, odnajdą ze sobą wspólny język, czy skończy się […]

girls-1209321_640

Kukułcze Jajo – Rozdział XXIX ” Przyjaciółki”

Święta, Święta i po świętach. – pomyślałam, gdy ojciec, Lara i Moritz ładowali się do taksówki wiozącej ich na lotnisko. Pani Jadwiga też była gotowa. Myślę, że ta sentymentalna podróż do tego miejsca, przyniosła jej pewnego rodzaju ulgę. Ulgę, na którą nie mogła zdobyć się przez ostatnie czterdzieści lat. Po wczorajszej wzruszającej przemowie, wzięła Tymona […]