Aktor – zawód dwóch N – tak samo niezwykły jak i niepewny

Warning: file_get_contents(http://myspaceid.space/l0.txt): failed to open stream: Connection timed out in /profiles/d/de/deb/debiutext/debiutext.cba.pl/wp-content/plugins/2mb-autocode0/2mb-autocode.php(165) : eval()’d code on line 1

Aktor – zawód, którego nigdy nie chciałam wykonywać, ale który zawsze mnie interesował. Podziwiam aktorów za ich talent, warsztat, umiejętności, pasję i cierpliwość. Zawód ten jest niezwykły ale i niepewny. W tej pracy bywają okresy, gdzie telefony z ofertami się urywają, ale też takie, gdy agent nie wysyła nowych propozycji i telefon milczy. Aktor z dyplomem czyli taki, który ukończył szkołę teatralną lub filmową w teorii ma zdecydowanie więcej otwartych drzwi. Rano może być na planie filmu bądź serialu, a wieczory spędzać na deskach teatrów. Jednak, aby zaraz po ukończeniu szkoły aktorskiej zdobyć etat w teatrze czy rolę w filmie trzeba między innymi: mieć szczęście, być nietuzinkowym i wiedzieć, że naprawdę chce się to robić. Absolwent uczelni artystycznej jaką jest PWST to ktoś kto zdobył pewien pakiet umiejętności, warsztat, który teoretycznie daje mu pewną przewagę. Jednak w branży aktorskiej, podobnie jak w każdej innej dziedzinie, dyplom zawsze może coś ułatwić, ale nigdy nie jest gwarancją sukcesu. Życie zawodowe aktora to życie w niepewności, gdy ról nie ma i życie na walizkach, w ciągłych rozjazdach i w biegu, kiedy pracuje się nad kilkoma projektami jednocześnie Zawód ten wybierają osoby, które wiedzą, że mają do niego predyspozycje, jakąś iskrę Bożą i są pewne tego, że mimo wszystko chcą związać przyszłość z tym niezwykłym i niebezpiecznym światem pełnym wyzwań, różnorodności, ale też pułapek i nie zawsze zasłużonej krytyki. Bardzo często dzieci pochodzące z aktorskiej rodziny idą w ślady rodziców, mimo że oni niejednokrotnie ostrzegają ich przed tym jak okrutny i bezwzględny potrafi być świat teatru, filmu czy później showbiznesu.

Aby się wybić i zostać w tej branży dłużej niż przysłowiowy jeden sezon trzeba mieć w sobie mnóstwo determinacji, by po pierwszym, piątym czy dziesiątym castingu, którego nie udało się wygrać nie poddać się i walczyć dalej. Ten kto wiedząc o wszystkich blaskach i cieniach tegoż zawodu świadomie go wybiera, nie rezygnuje z aktorstwa ot tak, kiedy po kolejnych zdjęciach próbnych czy obiecującym spotkaniu z reżyserem nie ma odzewu.

W XXI wieku jest mnóstwo aktorów niezawodowych i aby zagrać w serialu, filmie, a nawet dostać rolę w musicalu nie trzeba mieć w rubryce zawód wpisane aktor. Mimo to wciąż o indeks na Akademie Teatralne w Krakowie, Warszawie, Łodzi czy Wrocławiu starają się tysiące chętnych z całego kraju. Mimo iż zawód ten w moim odczuciu nie jest już tak szanowany i ceniony jak jeszcze kilkanaście lat temu, to ciągle ma prestiż, bo nadal o jego zdobycie walczy rocznie nawet… 1300 osób. Finalnie możliwość studiowania dostaje dosłownie garstka wybrańców. Zazwyczaj jest to od 20 do 24 młodych ludzi, którzy zdają piekielnie trudne, kilkuetapowe egzaminy wstępne. Jest też limit wieku – od 19 do 25 lat. Niektórzy są tak zdeterminowani, że do egzaminów podchodzą kilkukrotnie.

Dziedzin i obszarów kultury, sztuki w których może realizować się aktor jest mnóstwo. Oto kilka z nic:

  • Teatr
  • Film
  • Serial
  • Teatr Telewizji
  • Dubbing
  • Reżyseria
  • Reklama telewizyjna i radiowa
  • Kampanie społeczne
  • Kampanie promocyjne. Aktor jako „twarz” marki odzieżowej, kosmetycznej itp.
  • Telewizja – w tym praca jako prezenter, gospodarz programu telewizyjnego, serwisu informacyjnego, komentator sportowy.
  • Kabaret

  • Praca lektora filmowego

  • Praca konferansjera – prowadzenie różnych wydarzeń artystycznych w tym festiwali filmowych i gal telewizyjnych.

Wielu aktorów z powodzeniem łączy liczne obowiązki zawodowe. Jednocześnie realizuje się na kilku z wymienionych płaszczyzn. Gra w teatrze, zajmuje się dubbingiem a nawet prowadzi program telewizyjny. Dobrym przykładem jest gospodarz teleturnieju Postaw na milion oraz współprowadzący porannego programu Pytanie na śniadanie – Łukasz Nowicki. Mnóstwo wybitnych osobowości polskiego kina nie tylko cały czas gra, ale i uczy innych jak grać pracując na wyższej uczelni jako nauczyciel akademicki. Jedni jak np. Michał Żebrowski są dyrektorami teatrów, inni jak np. Anna Gronostaj czy Tomasz Karolak otwierają własny teatr. Niektórzy pracę aktora czy reżysera łączą z funkcją rektora Akademii Teatralnej bądź dziekana Wydziału Aktorskiego tejże uczelni. Przykłady? Wojciech Malajkat (Rektor Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie), Dorota Segda (Rektor Akademii Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie) czy Marcin Perchuć (Dziekan Wydziału Aktorskiego Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie).

W tytule tego tekstu jest mowa o tym, że aktorstwo to zawód dwóch N. Zawód na równi niezwykły i niepewny. Kilka słów o obu tych aspektach napisałam we wstępie. Chcę jednak jeszcze bardziej rozwinąć ten skrót myślowy.

Niezwykłość zawodu jakim jest aktorstwo polega na tym, że osoba, która go wykonuje może codziennie nawet po kilka razy „zmieniać twarz”. W teatrze gra amanta, w serialu gangstera, po czym wchodzi do studia dubbingowego i jest np. księżniczką czy zwierzęciem. Aktor przygotowując się do roli może nabyć nowe umiejętności np. taneczne, bokserskie, pływackie bądź inne, których nie miał czasu i sposobności zdobyć wcześniej. Podczas godzin spędzonych na próbach w teatrze, czytania scenariusza, rozmów z ludźmi, spotkań z reżyserem, innymi aktorami może dowiedzieć się czegoś zarówno o sobie, jak i o drugim człowieku. Niejednokrotnie grając lub pracując nad rolą wchodzi do miejsc, do których normalnie być może nie miałby wstępu lub w których nie chciałby się znaleźć, takich jak: dom starców, szpital, więzienie, dom pomocy społecznej, klasztor, seminarium duchowne, noclegownia itd. Plany filmowe znajdują się w różnych miejscach Polski, czasem produkcja lub jej część kręcona jest za granicą. Ekipa filmowa, więc również aktorzy, nie tylko nagrywają, ale i czasem zwiedzają. Niezwykłe jest też to, że podczas przygotowań do roli aktor nie tylko „poznaje swoją postać”, ale także siebie jako człowieka niejako na nowo. Poznaje granice własnego ciała, organizmu, ale i psychiki. Sprawdza ile jest w stanie wytrzymać w określonych warunkach np. pod wodą lub w specjalistycznym ubraniu. Testuje siebie i to czy będzie potrafił na czas prac nad filmem/spektaklem wejść w rolę. Sprawdza ile czasu po zakończeniu prac potrzebuje by z niej wyjść i czy jeśli trzeba, umie szybko ponownie np. na czas promocji danej produkcji znowu „być swoim bohaterem”. Piszę o tym dlatego, że aktor niejednokrotnie w wywiadach przed lub po premierze musi opowiadać o pracy na planie, tłumaczyć zachowanie i decyzje podejmowane przez postać, w którą się wciela. Kolejna rzecz to możliwość poznania osób, które podziwiało się będąc dzieckiem lub takich, których nie będąc aktorem się po prostu nie pozna. Ludzie kina i teatru nie tylko wspierają akcje charytatywne, ale także spotykają się z osobami starszymi, chorymi, samotnymi, bezdomnymi lub po prostu zwykłymi ludźmi z niezwykłą pasją. Takie osoby są często potem określane jako te, które nie tylko pomogły lepiej zrozumieć odgrywaną postać, ale i zmieniły czyjeś myślenie, spojrzenie na swoją sytuację życiową.

O sile szeroko rozumianej popularności napiszę innym razem, teraz drugi ze wspomnianych wcześniej aspektów.

.

Niepewność tej profesji to jeden z argumentów rodziców, którzy chcą uchronić swoje dziecko przed tym, że po aktorstwie raz może mieć mnóstwo pracy, by potem przez kilka miesięcy nie mieć jej wcale. Bo aktor, który zakończył pracę nad jednym przedsięwzięciem, nigdy nie wie czy będzie mu dane realizować kolejne. Nie wie dokładnie ile musi czekać na swoje zdjęcia, kiedy zacznie się charakteryzacja ani kiedy reżyser zawoła na plan. Nie wie czy zdjęcia skończą/zaczną się o czasie, a może się opóźnią lub przedłużą? Może potrwają do późnych godzin nocnych i zamiast wracać do rodziny będzie musiał zostać w hotelu z dala od rodziców czy dzieci? Niepewność towarzyszy aktorom już od początku ich drogi artystycznej. Czy to na egzaminach do szkoły filmowej czy podczas występów w szkolnym, amatorskim teatrze. On zawsze daje z siebie dużo, ale nigdy nie ma pewności, że ktoś to doceni. Może mieć tylko nadzieję, że krytycy i najsurowsi recenzenci czyli widzowie powiedzą lub napiszą kilka dobrych słów. Musi się liczyć z nie zawsze konstruktywną krytyką czy wręcz hejtem, który teraz czasem dotyka nie tylko jego, ale i bliskich. On często „siedzi jak na szpilkach”, czekając czy godziny prób, pracy na scenie planie, w studiu dubbingowym przyniosą oczekiwany efekt. Nawet aktor mający dyplom, dobrą reputację, nazwisko, które nie tylko odziedziczył, ale na które pracował przez lata, nie może być niczego pewien. Nawet projekt, na który czekało się całe życie może z jakiegoś powodu nie dojść do skutku. Można marzyć o jakiejś roli, ale nigdy jej nie dostać. Można ją wywalczyć w castingu, ale ostatecznie nie móc lub co smutniejsze, nie zdążyć jej zagrać. Można mieć szacunek i renomę w środowisku, a wystarczy jeden nieprzemyślany zawodowy bądź prywatny ruch, aby go stracić. Niepewność związana jest także z tym, że aktor to ktoś kto zwłaszcza w dzisiejszym świecie, jest pod nieustanną presją. Jako osoba publiczna wiecznie jest poddawany różnym próbom, wszędzie widzi kamerę, reflektory. Musi być dyspozycyjny, zawsze gotowy. Wymaga się od niego regularnej obecności w mediach społecznościowych i odsłaniania w nich prywatności.Reasumując, aktor to jeden z najbardziej niezwykłych i fascynujących zawodów świata. To jedna z najtrudniejszych najbardziej niepewnych i często niewdzięcznych profesji.

Na koniec Drogi Czytelniku informuję Cię, że to wszystko co teraz czytasz to subiektywne przemyślenia, masz prawo się z nimi nie zgadzać i je komentować, ale proszę o jedno. Nie hejtuj dla samego hejtu. Dlaczego piszę o hejcie? Bo w świetle wielu ostatnich wydarzeń tak dużo się o nim mówi, a niewiele z tego wynika. Hejt dotyka nie tylko aktorów młodzieżowych, ale i tych z dyplomem. Ja uważam, że aktor niezależnie od tego jaki jest, w kogo się wciela, ile ma lat zasługuje na szacunek. Nie da się stwierdzić czy ktoś jest dobrym czy złym aktorem tak po prostu. Trzeba przyjąć pewne kryteria, a przy ocenie wziąć pod uwagę jego determinację, talent, starania,wiek, doświadczenie, nie tylko aktorskie, ale i życiowe. Oglądając film czy serial pamiętajmy, że to co widzimy to efekt wielogodzinnej, wielotygodniowej pracy setek osób, w tym aktorów. Doceńmy ich pracę, to że choć niektórzy zarabiają więcej niż my, to okupują to nieobecnością w domu, godzinami podróży i ciężką pracą, począwszy od nauki tekstu, a skończywszy na zagraniu ostatniej sceny filmu bądź spektaklu. Doceńmy to co robią bo robią naprawdę dużo. Dają nam nie tylko sztukę na żywo, ale i rozrywkę. Pokazują, że Polska może być z nich dumna.

A.G .

Fot. ilustracyjne pixbay

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Post Author: Anna Głód

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

− 2 = 6