Nowa wersja anime – nie tylko Kapitan Tsubasa może się nią pochwalić, część 1

Nie tak dawno temu, bo przed mundialem, polską prasę obiegła wieść: będzie nowa wersja Kapitana Tsubasy! I świetnie, ale to nie jedyny przypadek, gdzie starsza produkcja doczekała się poprawionej wersji albo kontynuacji. Przedstawiam kilka pozycji, w pierwszej części skupię się na nowych wersjach.

Nowa wersja Kapitana Tsubasy ma ładniejszą, komputerową grafikę. Na środku tego plakatu jest logo serii, a nad nią drużyna Tsubasy. Pod nią puste boisko.

Nieśmiertelny Kapitan Jastrząb

Yoichi Takasashi – to ten człowiek jest odpowiedzialny za Kapitana Tsubasę. Serię stworzył w 1981 roku. Doczekała się ona nie tylko anime, ale również gry komputerowej. Oryginalna seria liczy sobie 128 odcinków, co już samo w sobie pokazuje, jak wielką popularnością cieszył się Tsubasa Ozora. Osią akcji jest rozgrywka między FC Nankatsu a innymi drużynami. I tak przez siedem lat, od 1981 do 1988 roku. Sama manga liczy sobie 37 tomów.

Po filmach kinowych przyszedł czas na kontynuację – w postaci kolejnych tomów mang czy samego anime Kapitan Tsubasa J. To już były lata 90′, u nas dopiero pierwsza seria wchodziła na Polonię 1 czy Polsat 2. J – ka opowiada o tym, jak Tsubasa zdobywa mistrzostwa świata…

Już w grudniu 2017 mieliśmy okazję zobaczyć trailer:

Seria wylądowała w telewizji w kwietniu, za którą odpowiada studio David Production. Reżyserią zajął się Toshiyuki Kato, a scenariuszem Atsushiro Tomioka. Ogólnie mówiąc, myślę, że fanom Tsubasy seria podejdzie, choć nic nie przebije pierwszego jego openingu :).

Nowa wersja Seilor Moon: Usagi na ciemnym tle, z ręką do góry trzymającą srebrny kryształ w tej swojej ostatecznej wersji. I napis "Sailor Moon Crystal".

Sailor Moon Crystal, czyli katastrofa na 25-lecie serii

Nowa wersja Sailor Moon? Dla fanów oznacza to tyle, co odgrzewany kotlet, ale w gorszym wydaniu. Choć grafika jest bardziej nowoczesna, to przez nią polała się fala oburzenia na Toei Animation. O ile design postaci mógł jeszcze przypaść do gustu, o tyle błędy, jakie się zdarzyły w telewizyjnej wersji, wołały o pomstę do nieba. Być może dlatego Toei próbowało ratować tyłek, zmieniając w kolejnej serii design, tworząc dwie wersje openingu i…

Tu fani dostali w twarz.

Mimo że wiadomo było, iż SMC nie będzie długie, bo jeden epizod – jeden akt w mandze, co dla widza jest nieco zbyt szybkie, to w tym roku fani dowiedzieli się, że kolejnych serii nie będzie. Co w zamian? Dwie kinówki, o których nadal niewiele wiadomo.

Także, pozostaje nam tylko czekanie albo przypominanie sobie wcześniejszych sezonów.

Hellsing_TV_cover

Nowa wersja Hellsinga – tak!

Polscy fani mangi kojarzą Hellsinga nie tylko dzięki wydawnictwu J.P.F., które mangę u nas wydało, ale również dzięki Hyperowi, gdzie leciała seria telewizyjna, licząca sobie 13 odcinków. Historia to mieszanka horroru i science fiction. Pewna policjantka poznaje tytułowego Hellsinga, który pracuje dla organizacji. Ta wersja mnie nie zachwyciła, dlatego nawet nie zabrałam się za sprawdzanie nowej, powstałej w 2006 roku serii OVA. Może szkoda, bo ponoć lepsza i jest inną wersją tamtych wydarzeń.


 

Post Author: Aleksandra Jursza

01.06.1988. Zamieszkała w Gorzowie Wielkopolskim, wykształcenie średnie. Uwielbia czytać, ma słabość do oper mydlanych pochodzenia koreańskiego oraz słodyczy. Autorka czterech powieści, właścicielka Begoodart. Spełnia się w pisaniu i rozwija swoje projekty. Ma pozytywne nastawienie do życia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.