Podsumowanie muzyczne 2018 – pół roku za nami, pół przed nami

Czas na podsumowanie muzyczne 2018! Ten rok to dla polskiej kultury jak na razie dobry rok. Sporo się dzieje zarówno w świecie literatury muzyki jak i filmu. Pora na krótkie kulturalne podsumowanie pierwszego półrocza 2018. Co ciekawego wydarzyło się na rodzimym rynku muzycznym ?

podsumowanie muzyczne 2018: na obrazku jest pianino, tło jest fioletowe, z liniami do nut

Zacznę od tego, że polska publiczność zaczyna coraz bardziej doceniać pracę artystów. Wielu z nas już nie wystarcza słuchanie muzyki w radiu czy w Internecie, w serwisach streamingowych. Chcemy wiedzieć i widzieć więcej. Chcemy obcować z muzyką na żywo. Dobrze ma się zarówno szeroko rozumiana muzyka komercyjna jak i scena alternatywna. Polski słuchacz – częściej niż wcześniej – chce zdobyć bilet na koncert ulubionego wykonawcy lub zobaczyć go na żywo na bezpłatnej imprezie plenerowej. Artyści wychodzą naprzeciw potrzebom fanów. Pojawiają się także w mniejszych miastach i miejscowościach. Zazwyczaj ma to miejsce podczas juwenaliów oraz imprez organizowanych przez gminne ośrodki kultury. Organizatorzy lokalnych wydarzeń kulturalnych takich, jak np. Imieniny Miasta czy inne podobne święta potrafią dojść do porozumienia z menadżerami i samymi wokalistami. Tym sposobem na małym lokalnym święcie pojawia się duże muzyczne nazwisko. Najczęściej występuje w charakterze tak zwanej gwiazdy wieczoru. Przykłady? Zespół LemON na Imieninach Nowego Sącza czy chór Sound ‘n Grace na Święcie Kwitnącej Jabłoni w Łącku. W pierwszych miesiącach 2018 roku był też kolejny cykl koncertów Krynica Źródłem Kultury. W jego ramach w słynnym małopolskim uzdrowisku zagrali między innymi: Mateusz Ziółko, Kasia Kowalska, Sylwia Grzeszczak, Agnieszka Chylińska, Andrzej Piaseczny, Grzegorz Turnau oraz zespoły Zakopawer, IRA, Dżem czy Bajm.

Sale koncertowe w dużych miastach też pękały w szwach. Oczywiście nie jesteśmy w stanie być na każdym koncercie ukochanego artysty. Po pierwsze dlatego, że odległości pomiędzy miastami są spore, a po drugie bilet na koncert w dużej hali widowiskowo sportowej, w klubie czy w teatrze sporo kosztuje. Jednak okazji, aby zobaczyć na żywo znanych i lubianych artystów mieliśmy naprawdę wiele. Festiwali i koncertów przybywa. Trzeba to odnotować i docenić.

Intensywne koncertowo pół roku mają za sobą tacy artyści jak: Kuba Badach, Igor Herbut solo i z zespołem LemON, Natalia Kukulska, Kayah, Patrycja Markowska, Sound’n Grace, Krzysztof Zalewski, Daria Zawiałow czy Justyna Steczkowska. Jednak inni też nie próżnowali. Gwiazdy polskiej sceny muzycznej – oprócz promowania własnego repertuaru – brały udział w różnych projektach coverowych. Były to przede wszystkim koncerty muzyki filmowej, jazzowej, ale nie tylko.

Za nami także kolejne edycje renomowanych, odbywających się cyklicznie festiwali i konkursów wokalnych. Są wśród nich między innymi:

  • Polsat Super Hit Festiwal

  • Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie

  • Wodecki Twist Festiwal

  • Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu

  • Festiwal Zaczarowanej Piosenki im. Marka Grechuty w Krakowie

  • Festiwal Muzyki Dawnej w Starym Sączu

  • Międzynarodowy Festiwal Piosenki i Kultury Romów w Ciechocinku

  • Open’er Festiwal

Festiwalowy rozkład jazdy na najbliższe miesiące znajdziecie na stronie efest.pl

Zatrzymajmy się na chwilę przy Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu, który miał w miejsce w dniach  8- 11 czerwca 2018. Poza kompletnym niewypałem jakim był pierwszy koncert festiwalu czyli Przebój na Mundial reszta muzycznych wydarzeń trzymała poziom. Co prawda Debiuty i Premiery to już tylko festiwalowa nazwa bo w rzeczywistości w opolskim amfiteatrze zaprezentowali się artyści, którzy mają już spore sceniczne doświadczenie, a niektóre piosenki z koncertu Premier miały nawet… pół roku. No cóż, festiwal rządzi się swoimi prawami. Można to przemilczeć. Nie można za to nie wspomnieć o laureatach 55 edycji festiwalu. W koncercie Debiutów nagrodę jury otrzymał zespół Girls on Fire za piosenkę Siła Kobiet. Wokół utworu było sporo kontrowersji, mówiło się nawet o tym, że nie zostanie dopuszczony do konkursu, a tu taka niespodzianka. Nagroda publiczności trafiła w ręce Sióstr Melosik. Widzowie wysyłający smsy docenili ich piosenkę Batumi

W koncercie Premier wszystkie nagrody zgarnął zespół Tulia. Cztery dziewczyny śpiewające folk skradły serca zarówno jury, jak i widzów. Otrzymały także specjalne wyróżnienie od Stowarzyszenia Autorów ZAiKS.

Moim skromnym zdaniem najlepsze koncerty festiwalu to: Ja to mam szczeście – koncert piosenek literackich i kabaretowych, Piosenka Ci nie da zapomnieć koncert 100-lecia niepodległości. Cała masa fenomenalnych artystów, świetnych występów i kultowych polskich utworów w nowych aranżacjach i odważnych, aktorskich interpretacjach. Naprawdę było czego posłuchać. Cała oprawa też zasługuje na słowo pochwały. Ciężko zrozumieć jedno. A mianowicie to, dlaczego oba te koncerty zaczynały się około godziny 22.30. Harmonogram festiwalu był napięty. Jasne, ale naprawdę nie można było zrezygnować np. z kilku reklam na rzecz wcześniejszego rozpoczęcia transmisji? Chyba ktoś nie wierzy w telewidzów i w to, że chcą oglądać koncerty na wysokim poziomie. Na szczęście następnego dnia nadawano powtórki. Kto chciał to obejrzał. A jeśli jeszcze nie widzieliście koncertów, o których mowa zajrzyjcie na vod.tvp.pl Tam również można je obejrzeć. Ze swojej strony serdecznie polecam. Warto zobaczyć też koncert Opole Scena Alternatywna, który transmitowano 11 czerwca w TVP Kultura. Daria Zawiałow, Krzysztof Zalewski, Kortez to tylko niektóre gwiazdy tamtego  wydarzenia artystycznego.

Było o festiwalu, pora na kilka słów o Konkursie Piosenki Eurowizji 2018, który odbył się w maju w Lizbonie. Polskę reprezentowali Groome i Lucas Meijer. Ich piosenka Light Me Up nie jest zła. Jej eurowizyjne notowania były dość wysokie. Sam występ w półfinale też wstydu nie przyniósł, a jednak czegoś zabrakło i nie udało się nawet awansować do finału. Szkoda. Może za rok będzie lepiej. Choć powiedzmy sobie szczerze, drugie miejsce Edyty Górniak z 1994, siódme Ich Troje z 2003 czy ósmą lokatę Michała Szpaka z 2016 roku ciężko będzie powtórzyć.

Wróćmy na nasze muzyczne podwórko. Kto ze znanych i lubianych wydał w tym roku płytę?

  • 4 Dreamers 4 Dreamers

  • Lady Pank LP1

  • Ewelina Lisowska Cztery

  • Gracjan Kalandyk Dwa Słowa

  • Kasia Kowalska Aya

  • Natalia Kukulska i Marek Napiórkowski Szukaj w snach

  • Krzysztof Kiliański Więcej

  • Varius Manx i Kasia Stankiewicz Ent

  • Zbigniew Wodecki Dobrze, że jesteś – płyta, której artysta nie zdążył dokończyć i nagrać. O jej wydaniu zdecydowała rodzina wokalisty

  • Krzysztof Zalewski  Zalewski śpiewa Niemena

Artyści kontynuują także promocję swoich najnowszych płyt wydanych jeszcze w 2017 roku. Nie tylko koncertują, ale i prezentują nowe single. Powstało także sporo piosenek na potrzeby polskich filmów, głównie komedii romantycznych. Takie utwory nagrali: Kayah i Grzegorz Hyży, Bovska, Daria Zawiałow czy grupa Afromental. Rok 2018 to także ofensywa ze strony młodych wokalistów, którzy szerszej publiczności dali się poznać w różnych programach muzycznych. Od stycznia do lipca debiutanckie lub kolejne piosenki wydali: Marta Gałuszewska, Michał Szczygieł, Marta Dryll, Gracjan Kalandyk, Adam Stachowiak, Kacper Gołda,  Rafał Szatan, Klaudia Kulawik, Jagoda Kret, Antek Smykiewicz, Łukasz Bąkowski, Roksana Węgiel, Zuza Jabłońska, Karolina Szczurowska, Wiktoria Tracz i wielu innych.

O większości z tych utworów pisaliśmy na naszym portalu w muzycznych podsumowaniach miesiąca. Jak widać w muzyce sporo się wydarzyło, ale to już za nami. Co przed nami? Kolejne imprezy plenerowe i festiwale. Jesienią i zimą czekają nas koncertowe spotkania z: Anią Dąbrowską, Sylwią Grzeszczak, Edytą Górniak, Natalią Kukulską, Andrzejem Piasecznym, Dawidem Podsiadło i Krzysztofem Zalewskim. Więcej o jesienno-zimowych trasach koncertowych napiszemy niebawem.

Jesienią na sklepowe półki trafią długo wyczekiwane fonograficzne debiuty. Czyje? Między innymi Filipa Lato, Krzysztofa Iwaneczko i Wojciecha Baranowskiego. Będzie też trzeci studyjny album Dawida Podsiadło. We wrześniu drugą płytę podaruje słuchaczom Michał Szpak. Może jakaś nowość od Moniki Brodki, Ani Karwan czy laureatów dwóch ostatnich edycji The Voice of Poland czyli Marty Gałuszewskiej i Mateusza Grędzińskiego? Zobaczymy, na razie cieszmy się z tego co jest, bo jest naprawdę dobrze. Może widzowie i jury Eurowizji Polski nie lubią, ale zagraniczne gwiazdy chętnie u nas grają. Była Beyonce, była Metallica i wielu innych. Polscy wokaliści też uczą się od najlepszych. Zaczynają tworzyć muzykę na nieco innym, lepszym poziomie, a co ważne, jest publiczność, która chce jej słuchać, kupować płyty i chodzić na koncerty. Niech ta tendencja i to zainteresowanie polską muzyką się utrzyma. Tego sobie i Wam Drodzy Czytelnicy życzę.

AG fot. ilustracyjne pixbay.

 

 

Post Author: Anna Głód

2 myśli o “Podsumowanie muzyczne 2018 – pół roku za nami, pół przed nami
  • Karolina

    (24 lipca 2018 - 14:25)

    Kiedyś lubiłam oglądać Eurowizję, jednak od kilku lat raczej odpuszczam 😉

  • patrycja

    (24 lipca 2018 - 17:08)

    Ja uwielbiam oglądać Eurowizję, w sumie tylko to oglądam w TV 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.