[FILM] HEREDITARY – dobry dramat nie jest zły

„Hereditary” reklamowany jest jako najlepszy horror ostatnich lat. Patrząc na trailer, można mieć nadzieję, że tak właśnie jest. Recenzje także zdają się to potwierdzać. Postanowiłam sprawdzić, czy to prawda. Po wyjściu z seansu miałam co najmniej mieszane uczucia…

W rodzinie Grahamów umiera babka. To oczywiście dla jej córki, Annie (Toni Collette) jest ogromna tragedia i stres. Mimo to wydaje się, że śmiercią najbardziej przejęła się dziewczynka, Charlie (Milly Shapiro), wnuczka zmarłej. A w powietrzu cały czas coś wisi. Tajemnica, strach i schiza, która z każdym momentem coraz bardziej narasta i…

Nagle cała sala w śmiech.

Co się stało?

Po pierwsze, przez jakieś 90’ minut „Hereditary” mamy do czynienia z naprawdę dobrym, wbijającym w fotel dramatem rodzinnym. Toni Collette spisała się na medal w swojej roli, pokazując doskonale ból po utracie bliskiej osoby, świetnie rozegrała pewne sceny, których tu nie będę spojlerować. Pozostali aktorzy też byli nieźli, zwłaszcza dziewczynka, która w jakiś sposób niepokoi. Ona nie jest normalna i wiadomo to od razu, a ucinanie łba martwemu gołębiowi potęguje to wrażenie.

Po drugie, praca kamery stała na bardzo wysokim poziomie, świetnie robi klimat. Zaczyna się od tego, że widzimy miniaturę domku, do którego kamera wjeżdża i tam dzieje się właściwa akcja. Niezłe, artystyczne zagranie. Choć obraz w całości wykorzystuje różne teatralne zagrania, to jednak wyskakujących twarzy typowych dla horrorów tu raczej nie uświadczysz.

Po trzecie, muzyka. Jest dobra, współgra z kamerą.

I po czwarte… gdzie ten horror?

giphy

W ostatnich minutach „Hereditary”. Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że ten gatunek jest taką jakby groteską, ale tu coś nie wyszło, skoro ludzie byli bardziej rozbawieni, niż wystraszeni. Uważam, że zakończenie się nie udało i mąci w fabule.

To, niestety, wygląda tak: ktoś nagle stwierdził, że zapomnieli zrobić z tego horror, więc czas najwyższy wtrącić jakieś elementy tego gatunku.

Autor scenariusza – Ari Aster – potwierdza w wywiadach, że chciał połączyć dwa gatunki, że z dramatu postanowił uczynić horror. Racja, trzeba przyznać, że historia miała duży potencjał do tego.

Jak wyszłam z seansu, to czułam, że był on ogromny, ale niewykorzystany.

Zacznijmy od tego, że zarówno rola babci, jak i rola Charlie miały naprawdę duże możliwości horrorowe. Ta pierwsza – bo ma tajemnicę, ciągle coś wisi w powietrzu, w dodatku Charlie widzi zmarłą. Ta druga – bo ma niepokojącą twarz, ale też bardzo dziwne nawyki (spanie w domku na drzewie). Wydaje się, że za chwilę coś efektownie pieprznie.

Toni Collette dodała temu filmowi kolejny potencjał – jej ból, jej cierpienie, a wreszcie zachowanie skojarzyło mi się z tym panem:

663906_1.1

Lśnienie, 1980 r.

Niestety, „Hereditary” to nie „Lśnienie”. Mieszanie gatunkowe spaliło na panewce, moim zdaniem lepiej by było, gdyby autor nie kombinował i zostawił to tak, jak pierwotnie napisał, czyli dramat rodzinny. Naprawdę z seansu można wyjść zmęczonym psychicznie.

To iść do tego kina czy nie?

Jeśli chcesz zobaczyć świetną grę aktorską – zdecydowanie iść. Jeśli chcesz zobaczyć dramat rodzinny – także polecam. Natomiast, jeśli myślisz o horrorze, o tym by się wystraszyć, to tu nie rób sobie wielkiej nadziei.

Bo jest to dobry film, nawet wart zobaczenia dwukrotnie. Niestety, zrobienie z niego „najlepszego horroru ostatnich lat” trochę go zniszczyło – wygórowane oczekiwania, jakie widzowie mieli na seansie spotkały się z ziemią. No i ta nieszczęsna komedia na końcu.


7845374.3Tytuł: Hereditary
Gatunek: Dramat/Horror
Czas trwania: 126 min.
Od lat: 15
Produkcja: USA 2018
Premiera: 22.06.2018 (Polska)
Reżyseria: Ari Aster
Scenariusz: Ari Aster
Obsada: Toni Collette, Gabriel Byrne, Alex Wolff
Ocena: 4/6
Opis filmu: Śmierć Ellen, seniorki rodziny Grahamów, nie mogła być dla nikogo zaskoczeniem. Natomiast to co nastąpiło po niej, dla wszystkich było szokiem. Rodzina Annie, córki Ellen, wkrótce po pogrzebie zaczyna doświadczać niepokojących zjawisk. Początkowo tłumaczy je sobie żałobą i przemęczeniem, ale wkrótce zdarzenia przybierają taki obrót, że jasnym staje się, iż na rodzinie Grahamów ciąży mroczne dziedzictwo. Co takiego wydarzyło się w życiu Ellen, że teraz zapłacić musi za to jej rodzina? Odkrycie tej prawdy nikomu nie przyniesie spokoju…



logo.helios_200x200

Aktualne seanse „Hereditary” w Heliosie – tutaj.

unnamed

Zapraszamy na kolejne babskie spotkanie z cyklu Kino Kobiet.

16 lipca 2018 – zabierz przyjaciółkę, siostrę, mamę, teściową, synową i baw się razem z nami. Tym razem zagramy film „Pozycja obowiązkowa”.

Fantastyczna, luźna atmosfera seansu ma już swoje stałe fanki! Nie ma takiej drugiej imprezy, która byłaby skupiona wyłącznie na kobietach! Z myślą o Was, Drogie Panie dobieramy film wieczoru oraz atrakcje przed seansem filmowym.

Chcesz poznać najnowsze trendy w modzie, nowinki kosmetyczne, chcesz zadbać o swoje zdrowie? Ten seans jest dla Ciebie! Nowa restauracja w mieście, nowy salon kosmetyczny, fryzjerski – poznasz na naszym babskim seansie! Gwarantujemy, że dreszczyk pozytywnych emocji podczas fantastycznych konkursów przed seansem, umili Paniom czas. Natomiast sam film zapewni doskonałą zabawę i dużą dawkę humoru.

Dziewczyny, widzimy się 16 lipca!

Ceny biletów:

  • 24 zł/os;
  • 20 zł – przy zakupie min. 10 biletów”

Kultura Dostępna to projekt, dzięki któremu szerokie grono odbiorców może zapoznać się z polską sztuką filmową. Jednocześnie zniwelowana została jedna z głównych barier w dostępie do kina, jaką jest wysoka cena biletów.

W 2018 roku seanse będą się odbywać tradycyjnie, o godzinie 18:00 oraz (w wybranych kinach) także o 13:00!

  1. edycja projektu Kultura Dostępna w Kinach – repertuar:

28 czerwca – Botoks
5 lipca – Kobieta sukcesu
12 lipca – Pomiędzy słowami
19 lipca – Wieża. Jasny dzień
26 lipca – Listy do M.3
2 sierpnia – Serce miłości
9 sierpnia – Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej
16 sierpnia – Pitbull. Ostatni pies
23 sierpnia – Twarz
30 sierpnia – Kobiety Mafii

Zapraszamy: www.kulturadostepna.pl

image002


Filmy prezentowane w ramach Kina Konesera to najczęściej niszowe dzieła z niebanalną fabułą i inteligentnym humorem.

Wyświetlane historie mają na celu nie tylko uprzyjemnić widzowi spędzony czas w naszym kinie, ale również wzbogacić go o nowe wartości, przeżycia i walory wizualne!

Filmy Kina Konesera to często dzieła uhonorowane licznymi nagrodami na festiwalach filmowych.

Serdecznie zapraszamy:

  • 27 czerwca – Sweet Country
  • 02 lipca – Prawdziwa historia
  • 04 lipca – Thelma
  • 11 lipca – Nasze najlepsze wesele
  • 18 lipca – Zimna wojna
  • 25 lipca – W cieniu drzewa

Kino konesera to cykliczne pokazy filmowe, filmy wybitnych reżyserów, produkcje nagradzane na międzynarodowych festiwalach, kino niezależne.

image001

image003

Post Author: Aleksandra Jursza

01.06.1988. Zamieszkała w Gorzowie Wielkopolskim, wykształcenie średnie. Uwielbia czytać, ma słabość do oper mydlanych pochodzenia koreańskiego oraz słodyczy. Autorka czterech powieści, właścicielka Begoodart. Spełnia się w pisaniu i rozwija swoje projekty. Ma pozytywne nastawienie do życia.

6 myśli o “[FILM] HEREDITARY – dobry dramat nie jest zły
  • Ewa

    (28 czerwca 2018 - 19:47)

    Chętnie obejrzałabym dobry horror, po Flatliners – to było jedno wielkie rozczarowanie 🙂

    • Aleksandra Jursza

      (29 czerwca 2018 - 16:23)

      Pozostaje tylko przytulić <3

  • Daria z Polka surfuje

    (28 czerwca 2018 - 21:08)

    Plakat wygląda mrocznie, ale skoro tam nie ma nic horroru, to nie dla mnie. Gdyby to był jeszcze thriller 🙂

  • Anonim

    (29 czerwca 2018 - 00:05)

    Było sporo szumu wokół zwiastuna tego filmu, który został puszczony przed bajką dla dzieci, co wywołało falę paniki w kinie. Widziałam zwiastun, nie przeraził mnie (ale też nie jestem przedszkolakiem). Słyszałam, że to ma być naprawdę przerażający horror, widocznie tak tylko był reklamowany.

    • Aleksandra Jursza

      (29 czerwca 2018 - 16:19)

      No, zwiastun jest bardziej inspirujący niż przerażający, ale też nie jestem przedszkolakiem. 🙂
      Nie wyobrażam sobie puścić trailera dowolnego horroru przed seansem dla dzieci O_o;. chyba ktoś za to beknie w Heliosie :/

    • Aleksandra Jursza

      (29 czerwca 2018 - 16:23)

      Gdyby nie ta nieszczęsna końcówka, to mógłby być bardzo dobry thriller psychologiczny. Tylko mam wrażenie, pan Aster nie do końca wiedział, jak rozwiązać kwestię przejścia z jednego na drugi gatunek. A może wpływ na to miał producent? W końcu oni robią w horrorach, nie w dramatach, hmmm…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.