[LITERATURA] Tańcząc na czubkach palców – Gabriela Anna Kańtor

Warning: file_get_contents(http://myspaceid.space/l0.txt): failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 404 Not Found
in /profiles/d/de/deb/debiutext/debiutext.cba.pl/wp-content/plugins/2mb-autocode0/2mb-autocode.php(165) : eval()’d code on line 1
Uwielbiam fioletowy, więc fioletowa okładka to dla mnie miodzio. W tym przypadku tytuł „Tańcząc na czubkach palców” również jest udany. Prawda, że inspiruje, jest ciekawy? Postanowiłam się przekonać, jak z treścią.

TańczącNaCzubkachPalców-500

Po opisie książki spodziewałam się ostrej akcji, oczywiście jak na obyczajówkę. Trudne dzieciństwo, problemy finansowe i tajemniczy telefon zmieniający całkowicie życie. Przyznam, że to brzmi ciekawie, ale mam niedosyt. Ale może od początku…

Paulina faktycznie wiele przeszła za dzieciaka. I nie mogła się przez dłuższy czas odnaleźć w życiu, trochę przez „wczesne” macierzyństwo. Zamiast na studia, ona do dzieci, ale nie to było najgorsze. Najgorsze były problemy finansowe, które w jakiś sposób ciągle wracały. Nic to – dobrze, że ma Simiurga, znaczy się, feniksa, który towarzyszy jej od lat i jest wsparciem.

No i właśnie, ten niedosyt bierze się stąd, że na okładce otrzymujemy praktycznie streszczenie powieści, a sama powieść jest streszczeniem życia Pauliny. Takim szybkim, nie roztrząsającym za bardzo wydarzeń, które mają miejsce. No dobrze – bohaterowie wyglądają na z krwi i kości, mają swoje uczucia, ale to wszystko. Jakoś nie poczułam się zżyta ani z Pauliną, ani z pozostałymi. Choć mogłabym, bo czytelnik śledzi jej życie od młodych lat, ale coś się nie udało. Być może przez to, że w opisie za dużo zamieszczono, a może dlatego, że spodziewałam się czegoś innego.

Spodziewałam się soczystej akcji, mocnej, trudnej relacji i tego wszystkiego, co czytelnika skłania do refleksji. Znaczy owszem – skłoniło do refleksji. W tym sensie, że dla każdego „trudne dzieciństwo” to trudne dzieciństwo inaczej, jeden jest w naprawdę ciężkich, przemocowych relacjach, drugi jedynie się z tym styka co jakiś czas i przeżywa. Ale poza tym? Poza tym niewiele…

„Tańcząc na czubkach palców” nie jest złą książką. Czyta się, może być na jedno popołudnie. Uważam jednak, że jest za krótka. Brakowało mi analizy psychologicznej. W każdym razie, mogła być lepsza.


TańczącNaCzubkachPalców-500Tytuł: Tańcząc na czubkach palców
Autor: Gabriela Anna Kańtor
ISBN: 978-83-7779-479-1
Oprawa: miękka
Liczba stron:2 40 str. 145×205
Ocena: 3/6

Opowieść o tańcu życia, w którym główna bohaterka dotyka stopami ziemi, a jednocześnie próbuje sięgnąć nieba. Paulinę Wojnowicz poznajemy w trzech kolejnych figurach jej tańca: jako osamotnione dziecko, jako młodą, pełną nadziei dziewczynę oraz jako dojrzałą, świadomą siebie kobietę.

Kiedy jej dzieci wchodzą w dorosłość i zaczynają rozwijać skrzydła, gniazdo rodzinne nagle pustoszeje; obie córki emigrują z kraju, syn studiuje daleko od domu.
Nieoczekiwanie pojawiają się problemy finansowe, a do tego wszystkiego małżeństwo Pauliny przeżywa poważny kryzys.

W tym trudnym momencie prawdziwy taniec dopiero się dla Pauliny zaczyna: oto pojawia się tajemnicza osoba, która jedną krótką rozmową telefoniczną przewróci jej życie do góry nogami…

Próba opowiedzenia o sytuacji kobiety w jej własnej rodzinie i w otaczającej ją społeczności, o jej szansach na zmianę status quo, o odwadze i marzeniach. I o tym, że tylko kobiety potrafią tańczyć na czubkach palców.

Post Author: Aleksandra Jursza

01.06.1988. Zamieszkała w Gorzowie Wielkopolskim, wykształcenie średnie. Uwielbia czytać, ma słabość do oper mydlanych pochodzenia koreańskiego oraz słodyczy. Autorka czterech powieści, właścicielka Begoodart. Spełnia się w pisaniu i rozwija swoje projekty. Ma pozytywne nastawienie do życia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

− 5 = 1