Facet potrzebny od zaraz – 50+ VAT szuka faceta

Warning: file_get_contents(http://myspaceid.space/l0.txt): failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 404 Not Found
in /profiles/d/de/deb/debiutext/debiutext.cba.pl/wp-content/plugins/2mb-autocode0/2mb-autocode.php(165) : eval()’d code on line 1

Mężczyzna w lesie, układający kupkę / wieżę z drewna, uśmiecha się, ale jest skupiony, kuca

Wściekła jestem. Jestem tak wściekła jak dawno już nie byłam. Bo jak to tak może być. Gdzie się nie obejrzę, gdzie nie pójdę, to wszyscy w parach, tylko ja jedna jak ten samotny, przeterminowany jogurt na zakurzonej półce – to nie moje, tylko z książki wyczytałam.

Dajmy na to dzisiaj w sklepie jestem, ja z małym koszykiem 3 plasterki wędliny, serek jeden, jogurcik jeden, a ta reszta całe wózki pakuje. Przystojniacy ciągną pełne kosze – „Kochanie, a może jeszcze tej szyneczki z pół kilo weźmiemy„ – „ O, zobacz, w promocji kawa, tak ją lubisz” – „Weź jeszcze tego boczku i śląskiej z kilo”. A komu ja kupię śląskiej z kilo, nawet psa nie mam żeby zeżarł. Ładują i ładują później to żarcie do wypaśnych samochodów, a ja nie mam co i komu ładować. Zresztą nawet samochodu nie mam.

Wczoraj też w teatrze byłam. Sama. Koleżanki rodzinnie wychodzą. Teraz to kobiecie samej wypada tak chodzić, ale czy ktoś spytał jak się taka później czuje. Nie. Nikogo to nie obchodzi. Nikt płaszcza w szatni nie poda, nie zapyta jak się podobało. A czy kto zapyta jak niebezpiecznie samej po nocach chodzić. A przecież do przystanku też należy dojść.

Tak sobie przemyślałam, faceta czas mi poszukać. Bogatego i przystojnego. A co mi tam, byle czego już nie biorę, aha – i jeszcze robotnego. Prasować nie lubię, sprzątać też nie za bardzo, ale jak będzie bogaty, to se sprzątaczkę zamówię.

Wiem, zagraniczny niech będzie, tam sami bogaci, ładne samochody mają. Najlepiej Niemca, blisko i baby będą mi zazdrościły. Jutro kupię gazetę, tam są ogłoszenia. Joli kuzynki z gazety ogłoszenia znalazły, za mąż powychodziły, całe rodziny poustawiały.

Taka stara jeszcze nie jestem, starsze za mąż wychodzą, zmarszczek specjalnie nie mam, trochę mi się przytyło. No dobra, trochę więcej niż trochę. No i co z tego, taka Staśka grubsza ode mnie i starsza ze trzy lata, a męża złapała. Niby nigdzie nie chodziła, teatr to na zdjęciu widziała, w kawiarni raz w życiu ze sto lat temu była, a w przychodni męża poznała. Zdrowa jestem, to po przychodniach szukać chłopa nie będę, chyba że lekarza, ale u nas same baby doktorki. A takiego z przychodni to też bym nie chciała, niańką nie jestem, ziółek parzyć nie będę. Chłopa zdrowego, co to jeszcze jest do tańca.

Od jutra zaczynam odchudzanie, pedikiury, manikiury, malowanie. A te czekolady co mam to dzisiaj zjem, bo nie mogą się zmarnować, termin przydatności do spożycia wreszcie jakiś jest.

Tak od jutra szukam chłopa.

Post Author: Halina Daszkiewicz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

− 1 = 1