Jak napisać recenzję?

W dzisiejszym świecie pełnym informacji wszystko ulega uproszczeniu, począwszy od technologii, a skończywszy na języku. Również formy pisane ulegają temu procesowi. Dawniej książka to było coś z mnóstwem opisów, na przykład. Dziś Orzeszkowa już raczej by się nie sprzedała… podobnie jak tradycyjne recenzje.

I niestety, widać to częściowo w prasie. Jeden z dziennikarzy – nie pamiętam nazwiska – powiedział mniej więcej tak (sens słów zachowany): najpierw pisałem recenzje, potem opinie, a teraz już nic nie piszę. To o gazetach, gdzie w teorii jest taka rubryka jak „kultura”. No, ale… dość już o historii, pora przedstawić meritum sprawy!

coffee-2306471_1280

Wydawałoby się, że napisanie recenzji to prosta sprawa. Przecież nawet w podstawówce (hehe) uczą jej pisania. Niestety, pozory często mylą. Sama sobie potrafię zadać pytanie czy mój tekst to jeszcze recenzja, czy już opinia. Oczywiście te dwie sprawy oddziela cienka czerwona linia, bo recenzja to opinia, ale rozbudowana.

fire-1899824_640

  • streszczenia filmu / książki – czyli mowa o opowiadaniu w paru słowach, zdaniach tego, co się dzieje w fabule. To jest błąd, i to dość poważny, bo czytelnik wchodząc do takiego tekstu ryzykuje spojlerami psującymi zabawę.
  • brak wstępu i zakończenia – o ile wstęp łatwo napisać, że sięgnęliśmy po takie a takie dzieło, będące wynikiem czegośtam, o tyle podsumowanie to trochę trudniejsza sztuka. I, często bywa tak, że ogranicza się ona do jednego czy dwóch zdań. Moim zdaniem, jak na recenzję, to za mało!
  • braku konkretów – w kiepskiej recenzji czytamy, że owszem, autor tekstu jest zadowolony i to bardzo, dlatego nam szczerze poleca to dzieło, ale… niczego konkretnego nie dowiadujemy się ponad to.

board-1614646_640

  • wstęp – i tutaj jest coś takiego, jak widzicie na początku tego tekstu, pogrubione… w sumie nie pamiętam, jak się to nazywało, ale pokrótce ma przedstawiać, co za historię będziemy recenzować.
  • kilka ogólnych zdań o tym, co się dzieje w treści – czyli że „dziewczę odkrywa w sobie nowy talent”, „to studium alkoholizmu” i podobne sprawy. Nie streszczamy fabuły, a przynajmniej nie całości. Ograniczamy się do głównego wątku i początku powieści, np. „Na straganie zabito staruszkę. Detektyw X rusza do rozwiązania sprawy, ale trafia na mafię”. Ogólniki, nie szczegóły.
  • co nam się podoba, a co nie – czy styl autora nam przypada do gustu? Czy muzyka jest fajna i dlaczego? W ogóle ważnym pytaniem jest „dlaczego”, dlaczego coś polubiliśmy, a czegoś nie znieśliśmy. Dajemy konkrety – bo za długo, bo sceny seksu były dziwne, a w ogóle to niektóre wątki naciągane. Tam jednak, gdy coś zdradzamy, co ma miejsce w połowie lub na końcu dzieła – zaznaczamy, że jest to możliwy [spojler]. Proponuję na pozytywne i negatywne cechy produktu osobne akapity.
  • podsumowanie – czy polecamy, czy jednak nie? I dlaczego?
  • stopka – czyli dane o książce, tytuł, autor, premiera, wydawnictwo itd. 🙂 – przykładowe można zobaczyć w naszych recenzjach.

winter-598632_640

Podsumowując, zapraszam Ciebie do współpracy. Jeśli lubisz pisać, czytać czy słuchać muzyki – zapraszam! Oczywiście powiemy, co poprawić w tekście w razie czego. W przypadku stałej współpracy zapewniamy materiały do recenzji. Ogólnie: jesteśmy otwarci na współpracę. Masz chęć współpracować, spróbować, napisz do nas na priv na fanpage. 🙂

 

Post Author: Aleksandra Jursza

01.06.1988. Zamieszkała w Gorzowie Wielkopolskim, wykształcenie średnie. Uwielbia czytać, ma słabość do oper mydlanych pochodzenia koreańskiego oraz słodyczy. Autorka czterech powieści, właścicielka Begoodart. Spełnia się w pisaniu i rozwija swoje projekty. Ma pozytywne nastawienie do życia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.