Krótko o tym jak (nie)pisać – recenzja książki „Pokolenie Ikea”

352x500Wśród czytelników pojawia się wiele skrajnych opinii na temat książki „Pokolenie Ikea” autorstwa Piotra C – „pracującego w jednej ze szklanych warszawskich korporacji”. Przeciwnicy tej publikacji zarzucają pisarzowi nadmierne używanie przekleństw i przedmiotowe podejście do kobiet. Fani z kolei zwracają uwagę na cięty dowcip. Jedno jest pewne – jeśli oczekujecie po tej książce literatury wyższych lotów to lepiej spokojnie sięgnijcie po coś innego. „Pokolenie Ikea” to tekst na jeden raz. A i to z niemałym trudem.

Mój największy problem z tą książką to fakt, że jest ona nierealistyczna. Trudno uwierzyć bowiem w to, iż istnieją ludzie o tak ograniczonych poglądach i sposobie patrzenia na świat. Piotr C stworzył „satyrę XXI wieku”, ale zdecydowanie nieudaną. Nawet jeśli pojawiają się w niej fragmenty rzeczywistych zachowań to są one przejaskrawione do granic możliwości.

Całość wywodu trzydziestoletniego prawnika, którego niemalże życiowym celem jest „zaliczanie kolejnych panienek”, ubarwiona jest wieloma, wieloma przekleństwami. Nie mam problemu z wulgaryzmami w książkach. Są one dość istotnym elementem, ponieważ dodają realizmu. Komu z nas nie zdarza się czasem przeklnąć? Niektórym zdarza się częściej, innym rzadziej. Niestety co za dużo to niezdrowo, a w tym przypadku autor stanowczo przesadził.

Z drugiej jednak strony książka stanowi interesującą propozycję ze względu na styl pisania. Ociera się on co prawda mocno o grafomanię, ale stanowi intrygującą ciekawostkę. Piotr C pisze w sposób bardzo dynamiczny, a sama publikacja – mimo, iż krótka – to przepełniona jest najróżniejszymi obserwacjami i przeżyciami. Autor bardzo często używa krótkich, jednowyrazowych zdań. Warto również zwrócić uwagę na słownictwo używane w książce. Pojawiają się tu nawet definicje m.in. tytułowego pokolenia ikea, szlaufów czy też słoików. Bez wątpienia nie jest to literatura wysokich lotów, ale posiadająca zaskakująco bogate słownictwo. Zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę kolejne określenia seksu i użycia coraz to nowych przekleństw w najróżniejszych połączeniach.

Jednego nie można Piotrowi C zarzucić – jest on dość dobrym obserwatorem otaczającej go codzienności, co przejawia się choćby w ciętym dowcipie głównego bohatera. Jednak zabrakło mu pomysłu na dobre użycie tej umiejętności. W efekcie powstał niestety zlepek historii o relacjach damsko-męskich okraszony realiami pracy w korpo z dużą dawką wulgaryzmów. „Pokolenie Ikea” nie wnosi zupełnie nic wartego zapamiętania. Może co najwyżej być źródłem dość wątpliwej rozrywki. Na jeden wieczór.

Tytuł: Pokolenie Ikea 
Autor: Piotr C
Wydawnictwo: Novae Res
ISBN: 9788377223727
Data wydania: 2012
Liczba stron: 194
Cena: 27,90 zł
Ocena: 2,5/6

Pokolenie Ikea to opowieść o ludziach, którzy pracują po to, aby spłacać kredyty, rozczarowani rygorystycznym, sprzedanym za namiastki szczęścia życiem.

Jak zabawia się w piątkowy wieczór młody gwiazdor warszawskiej palestry?
O czym śni Olga, grzeczna dziewczynka z dobrego domu, codziennie wbijająca się w garsonkę?
Za czym tęsknią ludzie w szklanych wieżowcach?
Co jeszcze można sprzedać?
Czy życie trwa przez dwa tygodnie w roku?

 

Post Author: Anna Wójcik

Urodzona 23.02.1995, Brzeżanka i mól książkowy. Serialoholiczka. Mistrzyni nadinterpretacji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.