Kuba…

Jeden

Smaruję chleb masłem

Ciągnąc nóż w dwie strony

Z wzrokiem tak tępym

Jak nóż

Z kranu kapie woda

Kropla

Za kroplą

Jak razy pasem

Spadające na moje

Plecy

Pokonuję drogę

Lodówka-stół

Na oślep

Bezładnie

Wyciągam coś

Co chyba jest jedzeniem

Nie powiem: Tak!

Zrób ze mną co chcesz

Zbij mnie lub

Zabij

A potem

Zrób mi kanapki

Do szkoły

Na rano…

Kładę na kromkę

Kawałek kiełbasy i sera

Przykrywam drugą

Tak kromka

Za kromką

Kromka

Za kromką

Idę do pracy

Jestem dorosły

Więc przytul mnie

Proszę

Chcę znowu być

Dzieckiem

Więc zbij mnie

I powiedz

Że kochasz

Kopnij i opluj

Żebym wiedział

Że żyję…

I poniż!

Wyryj obcasem

Serce

Na moich

Plecach

Żebym wiedział

Że jestem…

A potem wstanę

Pójdę zrobić kanapki

Do pracy

Na rano

Otworzę lodówkę

Poczuję jej chłód

I ciepło Twojej ręki

Na mojej…

Twój szept na mym karku

Zrobimy kanapki

Do pracy

Na rano…

05-08-2014


Źródło: Urszula Le

Post Author: Urszula Le

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.