Gniazdo – Słowianie na serio

Jest moda na słowiańszczyznę. Ma to zalety – ta kultura jest coraz bardziej znana, ludzie są ciekawsi odkryć naukowych, sztuka z tego czerpie inspirację… Ma to również wady. Powstają kręgi w których wiedza o Słowianach jest fałszowana, rodzą się legendy i człowiek w necie natknie się na artykuł o Słowianach, ale zawierający bzdury. Co w takiej sytuacji robić?

Są dwie opcje – albo olejemy sprawę, albo… sięgniemy po „Gniazdo”, rodzimowierskie czasopismo prezentujące od A do Z, będące głosem rodzimowierców. Rodzimowierców, czyli ludzi, którzy rzeczywiście chcą praktykować tradycje przodków. W poszczególnych numerach nie brakuje więc informacji ze zjazdów, gdzie można chodzić na spotkania itp. „Gniazdo” istnieje od lat i niedawno wyszedł nowy numer. Prezentuje się on tak:

Gniazdo_1_18_2017

Ten nowy numer przedstawię w osobnym artykule. Teraz zaprezentuję starsze numery. Dlaczego? Po pierwsze, uważam, że „Gniazdo” to naprawdę dobre pismo. Po drugie, chcę Was przekonać do jego czytania. Warto wiedzieć, jak żyli przodkowie i warto zdawać sobie sprawę, kiedy ma się do czynienia z prawdą historyczną a fikcją a’la Turbosłowianie. No to lecimy!


27335389_10211040830558621_358916324_o

Okładka przedostatniego numeru wzbudziła kontrowersje. Z drugiej strony – to Gniazdo wychodziło w porze Święta Zmarłych. Dopasowanie idealne. A co z treścią?
Powitanie redaktora naczelnego nie byłoby niczym niezwykłym, gdyby nie to, że od tego numeru pismo uzyskało nowego osobnika na tym stanowisku. Brzmi, jakby ludzie na tym zarabiali? Błąd, bo „Gniazda” zarabia o tyle, żeby mogło zostać wydrukowane.
Idąc dalej, mamy informacje o działalności grup rodzimowierczych na terenie Polski. Okazuje się, że trochę ich jest – Stowarzyszenie Żerwa, Krąg Radogost, Grupa Wid czy Gromada „Wanda”. Oczywiście wszystkie mają swoje działania, różne tereny. Najbliżej Gorzowa Wielkopolskiego są Pomorzanie.
A dalej? Im dalej w numer, tym ciekawiej.
Ziemisław Grzegorzewic przedstawia nam, czym są Szczodre Gody, ale z perspektywy duchowej. Patryk Wierzchoń z kolei prezentuje mroczną stronę Słowian. O tym, że i oni składali z ludzi ofiary. Przemysław Żądło skupia się na wartościach, jakie jego zdaniem powinni praktykować spadkobiercy Słowian. Dalej poczytamy sobie o czuwarstwie (Adrian Rokosz), heterogeniczności podejścia do wiary w bogów rodzimowierczych (Agnieszka Lubusza Monikowska), obczaimy bardzo dobry tekst o pieśniach pogrzebowych (dr Agnieszka Kościuk), przeczytamy o kolędowaniu wczoraj i dziś (Dorota Sołęga). Ufff, dużo? No to jeszcze nie koniec, bo w drugiej połowie numeru znajdziemy nowości książkowe z drugiej połowy 2016. Tutaj bardzo warto się zatrzymać, bo to nie są byle jakie książki. To książki historyczne, związane również ze Słowianami. Tutaj nie ma miejsce na bzdury, polecane są publikacje, które prezentują fakty, rzeczywistą wiedzę historyczną. Kto więc się spodziewa pewnej słynnej pozycji z Bellony o Słowianach, ten jej po prostu nie uraczy.
Na kolejnych stronach „Gniazda” przeczytamy opowiadanie „Wianki” Agi Ptaszyńskiej, obczaimy wywiad ze Stworzem-Wojsławem, który ma metalowy zespół, poczytamy o innych muzykach, tym razem z Czech, poczytamy recenzje muzyczne (Wilczyna) i wreszcie nakarmimy wzrok obrazami Rady Nity.
27267864_10211040830598622_836332097_o

W numerze 1(16)/2016 na pierwszych stronach mamy teksty „co słychać w rodzimowierczym środowisku”, czyli relację ze zjazdu rodzimowierczego. Oprócz tego, co zwykle, czyli recenzji płyt, książek, wywiadu z muzykiem (Switłesław, projekt Svitlo), galerii obrazów (Dariusz Brański), poczytamy o Słowianach. „Projekt <<Wędrówka do źródeł>> – słowiańskie petroglify” to ciekawy tekst, opisujący zarówno petroglify, jak i projekcie, którzy Rodzimowiercy Pomorcy realizowali. Widzimy kręgi na zdjęciach… ale o rodzimowierczym kole roku rozmawiają Laszka, wiccanka i Remi, ludzie związani z tymi drogami w ten, czy inny sposób. Następnie przechodzimy do „współczesnych pozostałości dawnych wierzeń w okolicach Łysogór”, „pająków w wierzeniach polskich” (Adrian Rokosz) i… o cerze Słowianek, ich pięknie.

27267615_10211040830518620_93468170_oW numerze 1/2(14/15)/2015 mamy kolejną galerię – Serge Vasilendiuc. Tradycyjnie dział muzyczny, czyli recenzje płytowe. Jest też trochę o książkach historycznych, „Przysięga barda” Piotra Gulaka doczekała się fragmentu w numerze. Jest kilka opowiadań, jest tekst o piwie, lukrecji, dowiemy się o huculskim szamanie, Molfarze. Mamy też poruszenie spraw środowiska rodzimowierczego.

Podsumowanie

Jak teraz patrzę na „Gniazdo” to widzę dużo wartościowej wiedzy o Słowianach. Co więcej, widzę wiedzę, którą trudno zbić z pantałyku. I rzeczywiście, teksty, które widzimy w numerach „Gniazda” to ogrom pracy ludzi, którzy bardzo dokładnie sprawdzają, czy dane fakty miały miejsce. Jeśli ktoś szuka materiałów wiarygodnych, nie mających nic wspólnego z Turbosłowianami, niech zajrzy do „Gniazda”. Szczerze, jeśli nie czujesz się zachęcony, Drogi Czytelniku, po powyższym przedstawieniu treści, to nie wiem, co mogłoby zachęcić… może dodatek? Raz „Gniazdo” można kupić z książką, innym razem z płytą. Numery są dostępne na folk24.pl.

Post Author: Aleksandra Jursza

01.06.1988. Zamieszkała w Gorzowie Wielkopolskim, wykształcenie średnie. Uwielbia czytać, ma słabość do oper mydlanych pochodzenia koreańskiego oraz słodyczy. Autorka czterech powieści, właścicielka Begoodart. Spełnia się w pisaniu i rozwija swoje projekty. Ma pozytywne nastawienie do życia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.