A na Podlasiu… – „Sklep potrzeb kulturalnych po remoncie” Antoni Kroh

Siedem odrzuceń przez wydawnictwa. Prószyński i S-ka stwierdziło, że „Sklep potrzeb kulturalnych” jest świetną pozycją, więc warto ją wydać. Dużo się nie pomyliło, rzecz miała kilka wznowień, a obecnie dzieło Kroha można obczaić w nieco zaaktualizowanej formie.

– Z obecnego wydania usunąłem dykteryjki związane z Leninem i poroniańskim muzeum. – Pisze autor na stronie 427 i wyjaśnia dalej: – W ciągu ostatniego dwudziestolecia spadły do poziomu „humorów góralskich” rodem z głupkowatych broszurek, nie godzi się już ich powtarzać.

Może i tych żartów nie godzi się powtarzać, ale wszystko inne – już warto. „Sklep potrzeb kulturalnych po remoncie” opowiada o historii Bukowiny, wsi na Podhalu, przy Zakopanem. To także część życiorysu Antoniego Kroha, etnografa specjalizującego się w sztuce ludowej. Dowiemy się więc z książki nie tylko tego, skąd się wzięli górale, ale również tego, jak wyglądały początki Polski Ludowej.

– Jedziemy, jedziemy tydzień. – Cytuje Kroh swoją znajomą, Różyczkę, właśnie opowiadającą o powrocie z Syberii Krzeptowskiego (strona 151). – Stanelimy. Stalinowo. Zaś jedziemy, cosi ze śtyry dni. Stanelimy. Stalingorod. Rusylismy, jedziemy z osiem dni. Stanelimy. Stalinowka. tok jus pote nie pytoł, ka stoimy, bok som wiedzioł.

Gwara góralska jest głównie w wypowiedziach bohaterów, więc nieobeznany z nią człowiek zrozumie książkę. W sumie nie jest ona jakoś wybitnie inna od języka polskiego, niejasności wyjaśnia Kroh. Dlatego czytelnika nie ominą śmiesznostki, jak widać z powyższego fragmentu, jest z czego się śmiać.

Kim był Krzeptowski, Różyczka i parę innych osób – o tym także opowiada autor. Przedstawia wybitne postacie, które nawet przed wojną jeszcze budowały Podhale. Oczywiście, ich osiągnięcia datują się głównie na lata pięćdziesiąte i późniejsze. To m.in. kierowniczka działu etnograficznego Muzeum Tatrzańskiego, Helena Średniawa. I tak dalej, i tak dalej.

Im bliżej końca książki, tym bardziej odczuwałam jakąś melancholię. Niby górale są, niby Zakopanem się rozwija, ludzie zbijają kokosy, ale… tak jak Polski z dwudziestolecia międzywojennego, tak już tych typowych chłopów, bojących się spać na czystej pościeli w hotelu czy jazdy pociągiem, nie ma. Ten świat trochę zginął, jak bieda zginęła. Również osoby, o których pisze Antoni Kroh to postacie już zmarłe, pozostały po nich jedynie wspomnienia.

Jeśli ktoś chce poznać historię górali – to „Sklep potrzeb kulturalnych po remoncie” Antoniego Kroha będzie jak najbardziej odpowiednią lekturą. Tak samo, gdyby zachciało mu się pośmiać. Albo poczytać coś miłego do poduszki.

sklep-potrzeb-500Tytuł: Sklep potrzeb kulturalnych po remoncie
Autor: Antoni Kroh
Wydawnictwo: Wydawnictwo mg
ISBN: 978-83-7779-437-1
Data wydania: 2017
Liczba stron: 462
Cena: 44,90 zł
Ocena: 4/6

Post Author: Aleksandra Jursza

01.06.1988. Zamieszkała w Gorzowie Wielkopolskim, wykształcenie średnie. Uwielbia czytać, ma słabość do oper mydlanych pochodzenia koreańskiego oraz słodyczy. Autorka czterech powieści, właścicielka Begoodart. Spełnia się w pisaniu i rozwija swoje projekty. Ma pozytywne nastawienie do życia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.