Wielki debiut i wielkie rozczarowanie – recenzja książki „Dziewczyna z pociągu”

99905834805Sięgając po tę powieść miałam mieszane uczucia. Słyszałam i czytałam wiele skrajnie różnych opinii zastanawiając się, kto ma więcej racji. „Dziewczyna z pociągu” to zdecydowanie najgłośniejszy debiut literacki ostatnich lat. Pytanie tylko ile w nim dobrego warsztatu pisarskiego, a ile marketingowej perswazji?

Paula Hawkins przez piętnaście lat pracowała jako dziennikarka. Pisała m.in. dla „The Times” w rubrykach biznesowych. Napisała 4 książki pod pseudonimem Amy Silver jednak nie odniosły one komercyjnego sukcesu. Dopiero opublikowana w 2015 roku powieść „Dziewczyna z pociągu” przyciągnęła uwagę świata i została okrzyknięta najszybciej sprzedającym się debiutem w historii brytyjskiego rynku.

Główną bohaterką powieści jest Rachel Watson, która po rozstaniu z mężem nie potrafi ułożyć sobie życia. Jej postępujący alkoholizm, brak pracy i niska samoocena w żadnym stopniu jej w tym nie pomagają. Kobieta codziennie jeździ do Londynu pociągiem, a wyglądając przez okno obserwuje swój dawny dom, w którym były mąż uwił gniazdko ze swoją nową partnerką. W sąsiedztwie mieszka także inna rodzina – Jess i Jason. Rachel obserwuje ich z pociągu, wyobrażając sobie kim są, czym się zajmują i jak wygląda ich życie. Pewnego dnia kobieta jednak widzi coś, co zapamięta na długo, a kolejne wydarzenia odmienią ją niemal całkowicie.

Hawkins pisze w sposób prosty i przejrzysty. Mimo, iż narracja jest pierwszoosobowa, nie mamy problemów ze zrozumieniem treści. Każdy rozdział stanowi fragment zapisków z dziennika trzech bohaterek – Rachel, Megan i Anny. Jednak to punkt widzenia Rachel jest zdecydowane najbardziej interesujący. Zmaga się ona bowiem z alkoholizmem – możemy obserwować więc przebieg jej choroby i jej wpływ zarówno na nią, jak i na jej bliskich.

Autorka stawia głównie na tajemnicę. Niepewni jak historia się zakończy, z zainteresowaniem czytamy kolejne rozdziały tylko po to, by z rozczarowaniem zakończyć lekturę. Obiecywano nam thriller psychologiczny. Trudno jednak mówić o thrillerze, gdy akcji w zasadzie brakuje, sama powieść jest monotonna, a wątki powtarzające się. Aspekt psychologiczny? Tu również autorka nie zachwyca swoim warsztatem. Rachel, Megan i Anna mają podobne charaktery, podobne motywacje, spojrzenie na świat, a nawet wypowiadają się w podobny sposób. Czasem wręcz trudno je od siebie odróżnić. Ponadto postaciom brakuje głębi, są nierealistyczni i jednowymiarowi.

Fabuła do porywających nie należy. Zdaję sobie sprawę, że zdania na ten temat są podzielone, jednak na rynku można znaleźć wiele znacznie ciekawszych książek. „Dziewczyna z pociągu” jest schematyczna i nudna. Za mało tu akcji, by opowieść budziła jakiekolwiek emocje. Wydaje się, że tytułowa bohaterka nie robi nic innego tylko pije, jeździ pociągami i żałuje, że właśnie tak wygląda teraz jej życie. Ponadto jest ona irytująca do tego stopnia, że ma się ochotę krzyknąć: „Kobieto, weź się w końcu za siebie!”. Trudno przejmować się losem bohatera, którego się nie lubi. Na domiar złego motyw pociągu, jest tak bardzo obecny w powieści, że autorka potrafi się do niego odnosić nawet kilkukrotnie w ciągu jednego rozdziału, co po dłuższym czasie zaczyna męczyć.

Podsumowując, dużo medialnego szumu i nie bardzo wiadomo o co. Paula Hawkins uczy się na błędach i wie w jaki sposób dobrze się zareklamować. „Dziewczyna z pociągu” jest powieścią słabą, ale bardzo dobrze wypromowaną. Myślę jednak, że nie jest to wystarczający powód by tracić czas na jej przeczytanie.

99905834805Tytuł: Dziewczyna z pociągu
Autor: Paula Hawkins
Wydawnictwo: Świat książki
ISBN: 9788380314504
Data wydania: 2015
Liczba stron: 328
Cena: 32, 90 zł
Ocena: 2,5/6

O książce:

Rachel każdego ranka dojeżdża do pracy tym samym pociągiem. Wie, że pociąg zawsze zatrzymuje się przed tym samym semaforem, dokładnie naprzeciwko szeregu domów.

Zaczyna się jej nawet wydawać, że zna ludzi, którzy mieszkają w jednym z nich. Uważa, że prowadzą doskonałe życie. Gdyby tylko mogła być tak szczęśliwa jak oni.

I nagle widzi coś wstrząsającego. Widzi tylko przez chwilę, bo pociąg rusza, ale to wystarcza.

Wszystko się zmienia. Rachel ma teraz okazję stać się częścią życia ludzi, których widywała jedynie z daleka. Teraz się przekonają, że jest kimś więcej niż tylko dziewczyną z pociągu.

Post Author: Anna Wójcik

Urodzona 23.02.1995, Brzeżanka i mól książkowy. Serialoholiczka. Mistrzyni nadinterpretacji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.