***

elderly-woman-1036773_1920

Jeszcze wczoraj słyszałam
jak mówiłeś,
że mnie kochasz,
a potem włóczyłeś się
ciasnymi uliczkami miasta
goniąc zapach bardzo złych kobiet
Biegałeś za nimi całą noc,
aż dogoniłeś
i zgniłeś cały
od smrodu ich brudnych dusz
Mam stare, pomarszczone dłonie
i przebarwienia kasztanowe na twarzy
i jarzębinowe usta
i oczy jak orzech włoski
I oddech mam z ołowiu
gdy przypominam sobie pijąc gorącą herbatę
że jeszcze wczoraj byłam twoja
a dzisiaj jestem tylko
uchem kruchej filiżanki z porcelany
co kruszy się w dłoniach
jak moje serce
Serce które nigdy nie biło
i jest zasuszoną figą
i śliwką wędzoną
co tylko w bigosie twoich słów
skończy swój żywot u piekła wrót
i ciszy wąż się po mnie przeczołga

Post Author: Magdalena Dziedzic

Zimna staurnowa Pani. Matka swojej córki oraz córka swojej matki. Fanka gumowego krążka oraz wypełnionych kibicami trybun. Lubi czarny kolor, zwłaszcza w poczuciu humoru. Kocha Baczyńskiego oraz Hłaskę. Zasypia słuchając jazzującego Komedę. Lubi czarno-białe stare filmy oraz wszystko co stworzył: Stanley Kubrick, Pablo Almodovar,Woody Allen, Quentin Tarantino... Fascynuje ją Polska za czasów Piastów z Świętosławą Sygrydą na czele oraz Powstanie Warszawskie. Mało śpi, mało mówi,dużo obserwuje. Lubi nocą patrzeć na gwiazdy a w dzień po prostu patrzeć: na drzewa, chmury, ludzi... Jej życiowe motto to fragment z wiersza Baczyńskiego pt. Świat Sen: " ...tonąc po brzegi spojrzenia w rzeczywistość..." niezmiennie od lat w tych spojrzeniach tonie, bo zwyczajnie to prostu lubi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.