Polityka i demony przeszłości – recenzja książki ”Namiestnik”

nmaNa kartach powieści „Namiestnik” autorstwa Adama Przechrzty poruszane są liczne wątki polityczne. Akcja obraca się wokół walki z demonami przeszłości, a tłem dla wydarzeń jest stolica Polski – Warszawa.

Co ciekawe, miasto znajduje się pod niemiecką okupacją na początku dwudziestego wieku, a w środku tych wydarzeń kryje się postać Alchemika Olafa Rudnickiego zamieszanego w grę, której do końca sam nie rozumie. Jednak ze względu na możliwość osiągnięcia osobistych korzyści wchodzi w pewien układ…

W Enklawie-Miejscu, w którym ulice oraz kamienice zmieniają formę i układ pojawiają się demoniczne kreatury na które nie działa moc otaczającego ich muru najeżonego srebrnymi prętami. Więc walka nie toczy się tylko z okupantami ale i mrocznymi siłami gdzie oprócz konwencjonalnych broni pojawia się również i magia! Jak poradzi sobie Rudnicki?

Chociaż nie czytałam pierwszej powieści Adama Przechrzty pt.”Adept” to powiem, że powieść wciągnęła mnie w tą  intrygującą przygodę alchemika niemal od pierwszych stron. Zakończenie książki jest miażdżące i jednocześnie zostawiające ogromne pragnienie. Na więcej. Jako odbiorca muszę czekać z utęsknieniem na trzecią część trylogii.

Zdecydowanym plusem książki jest to, że jest ona napisana prostym i przystępnym dla czytelnika językiem. Autor nie kombinuje, nie udziwnia na siłę zdań, powieść czyta się więc szybko i przyjemnie.

Jest to jedna z tych książek, którą polecam każdemu, niezależnie od jego wiedzy historycznej i poglądów politycznych. Warto spędzić przy niej czas.

nmaAutor: Adam Przechrzta
Tytuł: Namiestnik
Seria: Materia Prima (#2 w cyklu)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
ISBN: 978-83-7964-241-0
Data wydania: 2017
Liczba stron: 460
Cena: 39, 90 zł
Ocena: 6/6

O książce:

Warszawa pod niemiecką okupacją, trwa I wojna światowa. Odepchnięta daleko na wschód rosyjska armia szykuje się do kontrofensywy, a tymczasem Rudnicki otrzymuje od Niemców propozycję nie do odrzucenia. Unikający mieszania się do polityki alchemik mimo woli zostaje wciągnięty do gry, w której stawką jest życie, a nawet więcej. Tymczasem w enklawach pojawiają się istoty używające – i nie bez powodu! – imion upadłych aniołów. Swoje plany mają też Sztyletnicy. Drogi Rudnickiego i Samarina przecinają się ponownie, choć tym razem każdy z nich walczy pod inną flagą. Nadchodzi przesilenie…

LogotypFabryka

Post Author: Katarzyna Oberda

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.