Story o dojrzewaniu – „Koe no Katachi”

“Koe no Katachi” na ekranach japońskich kin zadebiutowało siedemnastego września dwa tysiące szesnastego roku. W trzy dni sprzedano 300 000 biletów. Anime to święci triumfy wszędzie tam, gdzie się pojawi – począwszy od Malezji a skończywszy na Filipinach. W Polsce, póki co, możemy się pocieszyć mangą Yoshitoki Ōima, która również cieszyła się popularnością. Ja zajmę się kinówką…

Brawo ty, koleś

c29ee70aba1278648bd1ca9948e9986afad7a306.620.350.16.0.900.508

Shouya Ishida w podstawówce nawarzył niezłego piwa. Wraz ze swoimi kumplami znęcał się nad nową, niesłyszącą uczennicą – Shouko Nishimiya. “Frajda” długo nie trwa, bo dziewczyna zostaje przez to zmuszona do zmiany szkoły. A tymczasem dyrekcja grzeszków nie zapomina, koledzy się od niego odwrócili…

Po latach Shouya postanawia przeprosić Shouko. Czy będzie w stanie spojrzeć w jej oczy?

Historia o ogarnianiu się

753623

Na hasło “shonen” wielu wzdycha z rezygnacją, mając dość niekończących się haremów i głupich komedyjek. Być może właśnie to przyczyniło się do takiego ogromnego sukcesu filmu. Oczywiście to nie jedyny powód.

“Koe no Katachi” oferuje historię psychologiczną, historię o ogarnianiu się po zawieruchach życiowych. O dorastaniu i zrozumieniu, że w życiu zawsze coś będzie do przebrnięcia. Niektórych też może przyciągać ciekawość, obserwacja “inności” – było nie było, dziewczyna niepełnosprawna, z dużym niedosłuchem, spotykająca się z niezrozumieniem rówieśników. Dla mnie jednak, osoby, która zmaga się z niedosłuchem właśnie i mającej na koncie mniej więcej podobne odpały ze strony rówieśników, to jest tło, na którym najmniej się skupiłam.

Podobało mi się to, że Shouya zaczyna rozumieć pewne rzeczy. Na przykład, że warto być dobrym człowiekiem. Podobało mi się również to, że w wielu sytuacjach okazywał się po prostu słodki. A najbardziej spodobała mi się jego matka, która wydawała się z nich wszystkich najnormalniejsza…

“Czy jest na sali psycholog?”, zadawałam sobie pytanie, oglądając niektóre sceny. Oczywiście odtrącenie przez rówieśników Shouki nie było miłym doświadczeniem, a nawarzone piwo niezbyt smakowało Shouyi. Mimo wszystko miałam nieodparte wrażenie, że ci ludzie… nie no, są realni, jak najbardziej. Tylko że ogromne wyrzuty sumienia i paskudnie zaniżona samoocena z obu stron kwalifikują się, jak na moje oko, na terapię…

Brawo my, ludzie

BLOG_posthead_vozsilenciosa-360x240

Urzekła mnie wizja, w której ludzie są dla siebie mili. No owszem – jazdy były. Tylko pomimo nich ludzie jakoś potrafili potem się dogadać, a nawet zakolegować. Bez rzucania w swoją stronę nożami. Spodobało mi się, że odrzucenie może być odwrócone.

Myślę, że warto obejrzeć czy przeczytać mangę. Ta historia ma po prostu w sobie to coś.

Tytuł: Koe No Katachi
Reżyseria: Naoko Yamada
Scenariusz: Reiko Yoshida
Muzyka: Kensuke Ushio
Gatunek: Dramat
Produkcja: Japonia
Premiera: 17.09.2016
Ocena: 5/6

Post Author: Aleksandra Jursza

01.06.1988. Zamieszkała w Gorzowie Wielkopolskim, wykształcenie średnie. Uwielbia czytać, ma słabość do oper mydlanych pochodzenia koreańskiego oraz słodyczy. Autorka czterech powieści, właścicielka Begoodart. Spełnia się w pisaniu i rozwija swoje projekty. Ma pozytywne nastawienie do życia.

Jedna myśl o “Story o dojrzewaniu – „Koe no Katachi”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.