Tajemnica wielorakiej osobowości – recenzja filmu „Split”

7773797.3Split wielokrotnie polecała mi moja siostra, powtarzając, że to naprawdę dobry film. W końcu przełamałem opory i muszę przyznać było warto.

Historia względem zakończenia zaczyna się bardzo spokojnie. Poznajemy grupę dziewczyn, które zostają porwane przez pewnego mężczyznę. Oczywiście jest mnóstwo krzyków i szarpaniny jednak porywacz sprawnie uwija się z zakładniczkami. W następnym etapie nastolatki zostają przewiezione do jakiegoś nieznanego nam miejsca, zapewne domu porywacza. I tam już akcja dzieje się praktycznie do samego końca.

„Split” zaskoczył mnie dogłębnie. Przedstawiona na ekranie, gra skrajnych uczuć i walki o przetrwanie wzbudziła moje zainteresowanie już od pierwszych minut. Budowane napięcie reżyser umiejętnie przeplata wtrąceniami z życia codziennego porywacza, aby później wrócić do podziemi i spotęgować naszą ciekawość. Przez większość filmu będziemy wręcz hipnotycznie zapatrzeni w postać porywacza i dziewczyny, która stara się wejść z nim w interakcję. Im bardziej poznamy głównego bohatera tym intensywniej zaczniemy zastanawiać się nad zakończeniem. I na koniec przekonamy się, że wyobraźnia autora przekroczyła nasze najśmielsze oczekiwania.

„Split” oprowadza nas stopniowo po szaleństwie porywacza starając się bogato przekazać jego punkt widzenia. Przy tym James McAvoy tak świetnie gra tą postać, że mamy wrażenie jakbyśmy naprawdę przejrzeli człowieka na wskroś, ale nie. W epilogu dowiadujemy się jak wielki popełniliśmy błąd i właśnie ten błąd jest źródłem naszego zaskoczenia.

Film polecam wszystkim tym, którzy poszukują mocnej trzymającej w napięciu akcji. Thriller takiego kalibru pozostawia po sobie znamię tak wyraźne, że zmusi nas do rozwinięcia historii w wyobraźni.

Tytuł: Split 7773797.3
Reżyseria: M. Night Shyamalan
Scenariusz: M. Night Shyamalan
Gatunek: Thriller
Produkcja: USA
Premiera: 20 stycznia 2017 (Polska), 18 stycznia 2017 (świat)
Obsada: James McAvoy, Anya Taylor-Joy, Betty Buckley
Ocena: 5,5/6

O filmie:

 

 

Zwiastun dla chętnych. Moim zdaniem lepiej go nie oglądać, bo zdradza zbyt wiele szczegółów. W połączeniu z tą recenzją może stać się podświadomym spoilerem.

Post Author: Mateusz Dydyna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.