Ciemna strona rodzicielstwa – recenzja książki „Dziecko wspomnień”

recenzjaWydawnictwo Kobiece w taki sposób napisało o sobie na portalu społecznościowym: „Jesteśmy grupą pozytywnie zakręconych kobiet, które kochają czytać. Każda nasza książka niesie szczególną misję – ma Wam pomagać, niekiedy Was rozbawić, a czasem doradzić w potrzebie. W końcu z książką kobiecie do twarzy”. Postanowiłem sprawdzić, jak wygląda literatura przeznaczona dla płci pięknej i sięgnąłem po „Dziecko wspomnień”. Jest to powieść kanadyjskiej pisarki Steeny Holmes, która zalicza się do najlepszych autorów „USA Today”.

Powieść jest napisana częściowo z perspektywy głównej bohaterki, a częściowo z perspektywy jej męża. Przeszłość miesza się tutaj z przeszłością, a rzeczywistość ze światem wyobraźni. Diane prześladują traumatyczne przeżycia i przez to panicznie boi się macierzyństwa, wspólnie z Brianem postanawia, że nie zajdzie w ciążę przez dziesięć lat po ich ślubie. Przez ten czas robi karierę jako bizneswoman i wreszcie otrzymuje stanowisko prezesa firmy. Kilkanaście lat mija bardzo szybko. Nadchodzi jednak czas na zmiany. Brian otrzymuje od pracodawcy propozycję nie do odrzucenia, żeby wyjechać do Londynu w sprawach służbowych. Sytuację komplikuje test ciążowy. Czy Diane zdecyduje się na aborcję? A może, wbrew obawom, zdecyduje się zostać matką?

„Dziecko wspomnień” to według mnie książka dla ludzi o mocnych nerwach ze względu na zakończenie. Jest wciągająca, napisana sprawnie, od początku zapowiada, że może wydarzyć się coś niepokojącego. Napięcie ciągle wzrasta i wzrasta, a ostatnie strony bardzo szokują. Liczyłem na łagodniejszą lekturę, a trafiłem na bardzo ciężką tematykę, która jest bliska wielu rodzicom.

Autorka mieszka z mężem i trzema córkami, studiowała teologię. Materiały do powieści zebrała dzięki kobietom, które przeszły wiele i podzieliły się swoimi historiami. Wykorzystała też wpisy ze swojego autorskiego profilu na Facebooku, co wydaje się bardzo nowatorskie.

Dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu za egzemplarz recenzencki. Cieszę się, że mogłem zapoznać się z literaturą, która nie jest skierowana do mężczyzn (teoretycznie, bo w praktyce faceci jak najbardziej będą rozumieli opisywaną problematykę). Polecam „Dziecko wspomnień” nie tylko czytelniczkom. Uważam, że jest odpowiednia też dla przyszłych ojców, którzy powinni wiedzieć, jakie zagrożenia czyhają na ich partnerki. Oceniam wysoko książkę Steeny Holmes za interesującą fabułę, realistyczne podejście do opisanej tematyki i zaskakujący finał.

recenzjaTytuł: Dziecko wspomnień
Autor: Steena Holmes
Wydawnictwo: Kobiece
Data wydania: 2016
ISBN: 9788365506269
Liczba stron: 240
Cena: 36, 90 zł
Ocena: 6/6
O książce:

Brian jest zachwycony, gdy dowiaduje się, że jego żona Diana jest w ciąży. Pora na dziecko nie jest jednak najlepsza – Diana właśnie otrzymała awans w pracy, a Brian musi jechać do Londynu pomóc przy otwieraniu nowego biura.

Rok później Diana nie potrafi sobie wyobrazić życia bez swej pięknej córeczki Grace. Bije się z myślami, czy wracać do pracy – tak niechętnie zostawia dziewczynkę samą. Sprawy komplikuje to, że Brian musiał zostać w Londynie na dłużej, niż wcześniej przewidywali. Kiedy Diana zaczyna zauważać dziwne zachowanie najbliższych, uświadamia sobie, że nie wszystko jest takie, jakie się wydaje. Czyżby chodziło o straszne, niewyjaśnione do tej pory zdarzenia z przeszłości?

site-logo

Post Author: Kesomiel

Kesomiel - pozytywnie zakręcony poeta, pisarz i filozof urodzony 22 lipca 1978 roku w Tarnowskich Górach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.