Rozsypała się nadzieja – recenzja książki „Sura”

surabig669619„Sura” Rafała Grzeni i Macieja Moskwy to niedługa i trudna lektura. Nie ma tu naukowych określeń, jest za to narracja do zdjęć. Czytelnik zostaje wprowadzony do przedednia syryjskiej wiosny, która później zamieni się w wieloletni koszmar mieszkańców. Czytanie o umierającej nadziei na normalność czy czytanie o dzieciach, które nigdy nie będą w pełni sprawne, nie jest prostą rzeczą. Tym bardziej, że czuć, iż autorzy włożyli w książkę swoje serca – do tego stopnia, że podczas lektury uroni się niejedną łzę. Nawet wówczas, gdy jest się sceptycznym do idei syryjskich uchodźców.

Skąd się wzięła „Sura”?

Maciej Moskwa i Rafał Grzenia pierwszy raz trafili do Syrii w marcu 2011 roku. Wówczas był to kraj pełen życia i barw. Rewolucja, która powoli zachodziła jeszcze do końca nie była zauważalna. Przez Syrię zaczęły przetaczać się liczne demonstracje. Gdy kolejny raz panowie trafili do tego kraju, bunt rozgorzał na dobre – było to pomiędzy styczniem a marcem 2013 roku.

Niestety, coraz tragiczniejsze dzieje Syrii spowodowały trudności w ponownym dostaniu się do kraju. A ponieważ materiału na książkę wciąż było za mało, autorzy postanowili, że uzupełnią go informacjami o tragicznej sytuacji uchodźców, znajdujących się przy granicy z Turcją w marcu i listopadzie 2014 roku.

„Sura” z tych miesięcy prezentuje nam obrazy – zarówno zdjęcia (Moskwa) i miniatury reportażowe (Grzenia) przedstawiają smutny obraz upadku nadziei. Albo inaczej: prezentują tragizm Syryjczyków – to, w jak nieludzkich warunkach przyszło im żyć, a właściwie starać się żyć, walczyć o każdy dzień. Fotografie są doskonałym uzupełnieniem tekstu, choć nie są ze sobą stricte powiązane. Czasem spotkamy się z typowym opisem osoby, która się znalazła na fotografii, a czasem znajdziemy cytat z Koranu.

„Sura” w przystępny sposób wyjaśnia – we wstępie – skąd się wzięło dzisiejsze zamieszanie w tym miejscu. Autorzy nie próbują niczego oceniać – bardziej starają się podawać fakty i informacje o tym, w jaki sposób ludzie się zachowywali w tamtym czasie. Nawet, jeśli się niewiele wie o Syrii, ta książka przedstawia nam najistotniejsze fakty, które pozwalają nie tylko zrozumieć, ale i współczuć syryjskim uchodźcom.

Emocje

Obok tej lektury nie da się przejść obojętnie. Losy ludzi, o których przeczytamy w książce są wstrząsające, a rzeczą potęgującą dramatyczność tej sytuacji jest świadomość, że wszystko mogłoby potoczyć się tam zupełnie inaczej. Mogłoby, gdyby ludzie zdawali sobie sprawę z tego, jakie skutki przyniesie rewolucja. Mogłoby, gdyby islamiści jako tacy im jej nie ukradli. Mogłoby, gdyby… dużo jest tych „mogłoby”, ale jeszcze więcej jest winnych.

Prezentowane fragmenty stoją na bardzo wysokim poziomie.

Tę książkę czyta się jednym tchem, ale jednocześnie też nie da się tego zrobić – potrzeba przerwy  na nabranie dystansu, na odpoczynek od dramatu, który Polakom jest zupełnie obcy.

„Sura” wzrusza. Każe inaczej spojrzeć na świat, który jest prezentowany w mediach, oczerniając Syryjczyków. Każe stanąć i zastanowić się choć przez chwilę, czy niepodawanie rąk uchodźcom jest etyczne.

Widać, że rzecz jest bardzo osobista dla autorów. Oni tęsknią za Syrią. Niestety, obecnie jest to nieszczęśliwa miłość.

Przysyłacie nam koce. Dziękujemy, przydadzą się. Kosze jedzenia. Również dziękujemy. Proszki do prania i mydło. Mąkę na chleb. Pompy do wody. Pieluchy i podpaski. Dziękujemy, choć, prawdę mówiąc, to nie pomoc humanitarna trzyma nas ciągle przy życiu. Dziękujemy, choć niektórzy Syryjczycy twierdzą, że nią tylko uciszacie własne sumienia. W każdym razie pamiętajcie, proszę, jeszcze o jednym: gdy to wszystko się skończy, przyślijcie także kilka milionów europejskich doświadczonych psychiatrów. To najważniejsze. Może wyleczą te nasze psie przeczucia – str 95.

surabig669619Tytuł: Sura
Autor: Rafał Grzenia, Maciej Moskwa
Cykl: jednotomowa
Wydawnictwo: Prześwit
Premiera: 2016
Liczba stron: 205
ISBN: 978-83-941985-0-3
Ocena: 6/6

Fotografie i miniatury reportażowe z rewolucji i wojny w Syrii

Zdjęcia Macieja Moskwy i reportażowe miniatury Rafała Grzeni są owocem kilkukrotnych wypraw autorów do rewolucyjnej Syrii na początku 2013 roku (na tereny zajęte przez rebeliantów) oraz dwóch wizyt na turecko-syryjskim pograniczu w marcu i październiku 2014 roku. Fotografie i teksty tworzą przejmujący zapis antyrządowej rewolucji, poskładany z fragmentów bardzo osobistych doświadczeń. Na zapis ten składają się marzenia i entuzjazm pierwszych dni rewolucji, późniejsze zwycięstwa, klęski i rozczarowania, oswajanie rozpadającego się świata, strach i wydanie na okrucieństwo, ucieczki i masowe wędrówki ludzi, którzy utracili miejsce do życia.

15442327_720577098117968_8547745814410577123_n

Post Author: Aleksandra Jursza

01.06.1988. Zamieszkała w Gorzowie Wielkopolskim, wykształcenie średnie. Uwielbia czytać, ma słabość do oper mydlanych pochodzenia koreańskiego oraz słodyczy. Od pięciu lat stara się realizować swoje marzenie, by zarabiać na życie pisaniem. Prowadziła portal o kulturze Debiutext, później skupiła się na prowadzeniu bloga Wszystko od nowa. Współpracowała z wydawnictwem RW2010, obecnie szuka dofinansowania na swoje projekty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.