Rozważania o podróży w czasie po lekturze książki „Czerwień Obłędu” – recenzja

okladkaDawid Waszak ma dopiero 27 lat, a już napisał trzy książki. W jego najnowszej powieści główny bohater, początkowo nieświadomie, przenosi się trochę do przeszłości. Po pewnym czasie próbuje odkryć, co wprawia w ruch te anomalia i chce kontrolować swoje moce. Odnosi wrażenie, że dzięki temu będzie w stanie uratować życie ważnej dla niego kobiety. Okazuje się jednak, że tkwi w ogromnym błędzie. Czy można igrać z przeznaczeniem? Czy jest możliwe, żebyśmy lekceważyli sygnały wysyłane do nas przez świat?

„Czerwień Obłędu” to thriller z elementami fantastyki. Niektórzy mogą dzieło Dawida Waszaka potraktować nawet jako powieść psychologiczną. Dużo jest tutaj niedomówień, a fabuła aż się prosi o dalszy ciąg. Po przeczytaniu całości zacząłem przypominać sobie filmy, które kojarzą mi się z tego typu historiami. Podobny klimat odnajduję w „Efekcie motyla” i „Wehikule czasu”. W pierwszej wymienionej produkcji również musiały zostać spełnione konkretne warunki dla podróży w czasie,  a w drugiej główny bohater także stara się odmienić los, żeby uratować kobietę.

Czy przemieszczanie się w czasoprzestrzeni to utopia? Teoretycznie podróże w czasie są możliwe. Naukowcy wymyślili nawet termin „zamknięte krzywe czasowe”. Odkryto nawet rozwiązania równań, oparte na ogólnej teorii względności Alberta Einsteina. Słyszeliście o tunelach czasoprzestrzennych? Być może jeszcze w tym stuleciu nauka da nam szansę na kolejny wielki krok dla ludzkości.

Powróćmy do twórczości Dawida Waszaka. Zabawię się w jurora i stwierdzę teraz zdecydowanie. Jestem na tak. „Czerwień Obłędu” czyta się bardzo przyjemnie i szybko. Pozostawia spory niedosyt, co w moim przypadku zaostrzyło apetyt na kolejne książki z cyklu Jarocin. Polecam miłośnikom dobrej literatury.

Okładka sugeruje, że czytelnicy znajdą wewnątrz gorące wątki, a tytuł może być mylący. Nie jest to oczywiście erotyk, horror itp. Myślę, że to był zabieg raczej marketingowy. Jednakże fani romansów i dreszczowców znajdą też w tej powieści coś dla siebie. Osobiście najbardziej urzekła mnie wieloznaczność „Czerwieni Obłędu” i nieprzewidywalność. Początek zapowiadał spokojną lekturę, ale dalsze strony zmieniły wszystko, a ostatnie były zaskakujące. Spodobała mi się też narracja pierwszoosobowa, bardzo swobodna. Lubię taki styl. Zachęcam do przeczytania.

okladka

Tytuł: Czerwień obłędu
Autor: Dawid Waszak
Wydawnictwo: Novae Res
Cykl: Jarocin (tom 1)
Data wydania: 3 września 2015
ISBN: 9788379427857
Liczba stron: 175
Cena rynkowa: 24 zł
Ocena: 5

Dorian miał wszystko – młodą i piękną żonę, dom w dobrej dzielnicy Jarocina, zdolnego syna, udany seks, ciekawą pracę i poukładane życie. Nie potrzebował zmian! Nagle jego świat legł w gruzach, runęło wszystko, co do tej pory było dla niego ważne. I nie spowodował tego żaden kataklizm, a… samospełniające się wizje, które wtargnęły w jego uporządkowany świat. Ten spokojny mężczyzna uwikłany zostaje w pasmo nieprzewidzianych sytuacji, które zapowiadają tragedię. Co ma z tym wspólnego kobieta w czerwonej sukni? Czy Dorian będzie mógł odwrócić bieg wypadków?

Logo Novae Res

 

 

Post Author: Kesomiel

Kesomiel - pozytywnie zakręcony poeta, pisarz i filozof urodzony 22 lipca 1978 roku w Tarnowskich Górach.

Jedna myśl o “Rozważania o podróży w czasie po lekturze książki „Czerwień Obłędu” – recenzja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.