Prosta historia bólu – recenzja książki „Dlaczego moje dziecko?”

248180-3„Dlaczego moje dziecko” Beaty Znamirowska-Soczawy jest bardzo aktualnym głosem. Na świecie – bo nie tylko w Polsce, ale również w Ameryce (debata Clinton-Trump) i Korei Południowej – toczą się zażarte dyskusje w sprawie aborcji.

Autorka nie wypowiada się wprost na ten temat. Skupia się bardziej na problematyce dostępu do badań prenatalnych i leczenia płodu. To, czego można się dowiedzieć z lektury bywa szokujące. Na przykład studia medyczne, gdzie nie dba się o to, by lekarze umieli doskonale odczytywać USG i stosować nowoczesne urządzenia. Pani Beata pozycję tę pisała kilka lat, może coś się zmieniło… niestety, słysząc o dziwnych propozycjach organizacji pro-life, śmiem w to wątpić.

Ale wracając do książki… Są takie, które zapadają w serce na zawsze. Myślę, że „Dlaczego moje dziecko” do takich właśnie należy. Była złość – na głupotę ludzką. Były łzy. I tak, nie jest to fabularna powieść, jest to raczej zbiór reportaży o matkach, których potwornie dotknął los: ich dzieci mogłyby przeżyć, gdyby dostęp do operacji na płodach był łatwiejszy, mogłyby uniknąć patrzenia na umierające przez 10 godzin dziecko, gdyby badania prenatalne były stosowane bez żadnych ceregieli, a na aborcję nie trzeba by było wyjeżdżać do Słowacji. Książka dzieli się na dwie części: w pierwszej znajdują się historie wspomnianych rodziców, jak i samej autorki. W drugiej skupiono się na wadach genetycznych – pokrótce wyjaśnienie, z czym się je na przykład rozszczepienie kręgosłupa. Wywiady ze specjalistami dodają pozycji wartości edukacyjnej.

Spodziewałam się grubego tomiszcza z encyklopedycznymi niemal opisami wad rozwojowych. Temat nielekki, więc obawiałam się lektury. Okazało się, że niepotrzebnie – „Dlaczego moje dziecko” da się przeczytać w jeden i to niecały wieczór. W dodatku język jest przyjemny, sprawiający, że łatwo i szybko przejdziemy przez kolejne strony. Nie doświadczymy zbyt wielu mocno plastycznych opisów wad rozwojowych, nie będziemy zmuszeni ciężko wzdychać na kwestię „trzydziesta siódma choroba płodu”.

Zamiast tego zechce nam się krzyknąć: dlaczego po prostu kobiety nie mają dostępu do normalnych badań prenatalnych, gdzie pracują lekarze, którzy naprawdę chcą wiedzieć wszystko o sprzęcie, gdzie im zależy i potrafią zauważyć jednokomorowe serce?! Być może wylejemy łzy, gdy kolejna matka opowie o utracie dziecka. Na pewno wejdziemy butami w osobiste przeżycia pani Beaty. Poczujemy, co ona czuła, gdy zaszła w kolejną ciążę, poczujemy te wszystkie emocje, ten ból, który w niej siedział potem, po tej informacji. Ta jedna, jedyna historia może zmienić wszystko, a może nic nie zmienić w kwestii tego, co sądzisz o aborcji.

„Dlaczego moje dziecko” należy do tych lektur, które na zawsze będą we mnie, których nigdy nie zapomnę. Poruszyła mnie szczerze. Mogę ją polecić każdemu – czy to będzie przeciwnik, czy zwolennik aborcji. Bo warto wiedzieć, z czym ciężarne w Polsce muszą się zmagać. Dlatego jestem wdzięczna wydawnictwu za możliwość jej przeczytania.

248180-3Tytuł: Dlaczego moje dziecko? Okrutne błędy natury
Autor: Beata Znamirowska-Soczawa
Wydawnictwo: Wydawnictwo K
ISBN: 978-83-63960-56-8
Data wydania: 2016
Liczba stron:
Cena: 26,25 zł
Ocena: 6/6

Dlaczego moje dziecko? To pytanie zadaje sobie matka, której córeczka przeżyła po urodzeniu zaledwie minutę. Co zawiodło? Nieprawidłowa diagnostyka, błąd ludzki, wadliwy sprzęt?

Osobista tragedia zainspirowała Beatę Znamirowską-Soczawę do zaprezentowania własnej historii, ale też przejmujących, osobistych relacji innych kobiet, które straciły dzieci. Autorka czuje z nimi wyjątkową więź, chce im pomóc i ulżyć w cierpieniu. Pomóc zrozumieć tragedię i uporać się z traumą. Opowiada też historie tych niemowląt, które dzięki właściwej diagnozie i podjętemu w łonie matki leczeniu urodziły się zdrowe. Obszerną część książki stanowią wywiady z lekarzami specjalizującymi się w medycynie prenatalnej. „Dlaczego moje dziecko. Okrutne błędy natury” to przejmujące opowieści matek, które przeżyły stratę dziecka, wzbogacone o wypowiedzi ekspertów. Książka to niezwykle ważny głos w obecnie toczącej się dyskusji na temat badań prenatalnych i aborcji.

logo-1592378267

Post Author: Aleksandra Jursza

01.06.1988. Zamieszkała w Gorzowie Wielkopolskim, wykształcenie średnie. Uwielbia czytać, ma słabość do oper mydlanych pochodzenia koreańskiego oraz słodyczy. Od pięciu lat stara się realizować swoje marzenie, by zarabiać na życie pisaniem. Prowadziła portal o kulturze Debiutext, później skupiła się na prowadzeniu bloga Wszystko od nowa. Współpracowała z wydawnictwem RW2010, obecnie szuka dofinansowania na swoje projekty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.