Nikt ci nie pomoże – recenzja filmu „Na granicy”

7720258-3To nie jest zły film. Jeśli ktoś się jednak spodziewa masakry czy krwistego thrillera, to lepiej, żeby zrezygnował z takich wyobrażeń.

„Na granicy” to thriller psychologiczny, trzymający w napięciu od pierwszej do ostatniej klatki. Nagrodzony zasłużenie na festiwalach „Młodzi i film”, „Gdynia 2016” i „Konkurs polskich filmów fabularnych”. Również nominacja do Oscara za zdjęcia jest adekwatna – po prostu są dobre. Ale po kolei…

W góry przyjeżdża rodzinka – ojciec i dwóch synów. Ich relacje pozostawiają wiele do życzenia, co jest widzom odpowiednio przedstawiane. I niestety, głowa rodziny tak trochę jakby nie daje rady z sytuacją, która miała miejsce niedawno – czyli ze śmiercią żony. Problem spada na drugi plan w chwili, gdy do ich samotnej chatki przychodzi ranny, na wpół żywy mężczyzna. Kim jest – nikt nie wie. A przynajmniej Mateusz, ojciec, nie zdradza tego. I wybiera się po śladach nieznajomego, którego tymczasem przypięto kajdankami do łóżka…

Sceneria – jakieś górskie chatki, rozłożone dość daleko od siebie. Wiadomo, głównie służące w przerwie między jedną a drugą górą. Łączność radiowa niezbyt się udaje, bo śnieg, jest mnóstwo śniegu, jest mroźno i pięknie. Mrocznie. Większość filmu jest nakręcona w ciemnym świetle, jeśli w ogóle jakimś. Jedna żarówka służąca na cały dom. Taka przygasła. Spacer po ścieżce pełnej śniegu, śniegu i jeszcze raz śniegu. Ale za to wszędzie, jak tylko okiem sięgnąć, drzewa. Można więc użyć słów, które widnieją na okładce płyty DVD: „Nikt cię nie usłyszy, nikt ci nie pomoże”. I właściwie to najbardziej rozbraja człowieka.

Gra aktorska jest dobra – realistyczna. Andrzej Chyra (ojciec) oraz aktorzy wcielający się w role synów dość dobrze je odegrali. W pierwszym przypadku bardzo realistyczny, przynajmniej dla mnie, okazał się moment, w którym Chyra zalewa smutki alkoholem. To było rzeczywiście tak, jakby zalewał śmierć żony.
Z kolei synowie przejmująco wręcz zagrali strach.

To, co w tym filmie może nie przypaść widzowi do gustu, to powolny rozwój akcji. Niby jest spokojnie – ale niedobrze, gdy łączność nawala. Niby wszystko w porządku – ale obcy wygląda na typa spod ciemnej gwiazdy. W dodatku jest źle, gdy jest się na pustkowiu i znikąd pomocy. Jak sobie z tym radzić? Jak się obronić?

Granica – tu jest dosłowna i przenośna. Pożar wybucha na końcu – dużo się dzieje, są mocne emocje, widać, że tego bólu jest dużo, może nawet za dużo.

Oprócz zdjęć Łukasza Żala, na uwagę zasługuje ścieżka dźwiękowa. Co powiedzieć? Mroczna. Taka, która nadaje całości klimatu. I wreszcie nie jest to angielskojęzyczna papka. Ba, nawet cisza tu jest dźwiękiem. Jest to wreszcie muzyka do polskiego filmu, której płytę bym chętnie kupiła. Za nią odpowiedzialny jest Bartek Gliniak. Brawo!

DVD oprócz okładki zawiera nakładkę. Na płycie zamieszczono dodatki – można obejrzeć, jak powstawał film i co o nim sądzą twórcy. Oczywiście, zawarto też zwiastun.

Generalnie: polecam. Film jest wart obejrzenia chociażby tylko dla tych zdjęć i muzyki.

7720258-3Tytuł: Na granicy
Reżyseria: Wojciech Kasperski
Scenariusz: Wojciech Kasperski
Gatunek: thriller
Obsada: Marcin Dorociński, Andrzej Chyra, Andrzej Grabowski, Janusz Chabior, Kuba Henriksen
Premiera: 19.02.2016
Ocena: 4/6

Inspirowana prawdziwymi wydarzeniami historia ojca i dwóch synów, którzy przyjeżdżają w Bieszczady, aby ułożyć sobie relacje po niedawnej rodzinnej tragedii. Tajemniczy nieznajomy, pojawiający się w odciętej od cywilizacji górskiej bazie, wciąga bohaterów w mroczny i niebezpieczny świat przestępczego pogranicza. Aby przetrwać, bracia będą zmuszeni do odrobienia trudnej lekcji dojrzałości.

empik.com_logo_pop2

Post Author: Aleksandra Jursza

01.06.1988. Zamieszkała w Gorzowie Wielkopolskim, wykształcenie średnie. Uwielbia czytać, ma słabość do oper mydlanych pochodzenia koreańskiego oraz słodyczy. Od pięciu lat stara się realizować swoje marzenie, by zarabiać na życie pisaniem. Prowadziła portal o kulturze Debiutext, później skupiła się na prowadzeniu bloga Wszystko od nowa. Współpracowała z wydawnictwem RW2010, obecnie szuka dofinansowania na swoje projekty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.