Kolejna odsłona „Magic Island” Roger Shash – recenzja płyty

magic-island-music-for-balearic-people-volume-7-b-iext43242496Dostałam tę płytę w ramach muzyki medytacyjnej. Moje zaskoczenie, gdy okazało się, że niezbyt ma to z nią związek, było ogromne. Ale zacznijmy od początku…

Roger Shash najbardziej znany jest jako DJ, stąd też na płycie spotkamy mixy różnych utworów. W swoim zawodzie aktywny jest od 1996 roku, a jego ulubionym gatunkiem zdaje się być tzw. balearic trance, który to właśnie prezentowany jest na omawianej płycie. To połączenie tanecznej muzyki z Ibizy z muzyką elektroniczną.

„Magic island – music for balearic people” to już siódma odsłona składanki ciepłej, delikatnej muzyki gotowej, by nas odprężyć. Roger Shah przygotował dla nas 35 utworów różnych autorów na dwóch płytach. Zdarza się, że niektóre z nich stworzył na spółkę z kimś innym, jak choćby “Reasons to live” w wersji nieco klubowej, współpracował przy tym utworze z Moyą Brennan. “Love heals you” przygotowane zostało z Leilani, a “Never forget” z Nathią Kate. Pozostałe utwory to pomysły m.in. Christiana Drosta, Clarksa, Briana Laruso czy Hamzzy Khammessi.

Słuchając delikatnej, odprężającej i niemal tanecznej w większości płyty “Magic island” miałam wrażenie, że jest to idealna pozycja relaksacyjna dla kogoś, kto medytować nie chce, ale potrzebuje odprężenia się. Ciężko przy takich dźwiękach skupić się na ciszy wewnętrznej. Być może jest to związane z tym, że dźwięki są bardziej skoczne, niż spokojne. Choć harmonii w utworach proponowanych przez Rogera Shasha nie brakuje, to jednak nuty płyną zbyt szybko, by umysł mógł się zastopować i w pełni skupić na medytacji.

Są jednak wyjątki, które bardzo mi się spodobały – np. „Celtic Beauty” zrobione przez Davida Broadersa oraz „Filtered Thoughts” Yodis i „Endless Dream” Rogier Dulac. Oczywiście wszystkie utwory, które pojawiają się na płytach łączy jedno – ciepło i pogoda, ale akurat te powyższe najbardziej przypadły do gustu. Czy są jakieś gorsze? Nie, jeśli wiesz, czego się spodziewać. Na pewno na płycie nie znajdziemy typowych, hinduistycznych utworów do medytacji. Sięgając po „Magic island” po prostu sięgasz po muzykę przyjemną, bardziej z kręgu dance, disco i techno, niż z kręgu medytacyjnego. Przy czym techno to raczej łagodne dźwięki, wcale nie nudne. Raczej nie poleciłabym jej komuś, kto chciałby ostrzejsze brzmienia… rock to nie jest, ale potańczyć można.

Nie jestem w stanie napisać, czy siódma odsłona „Magic island – music balearic people” znacząco się różni od wcześniejszych, czy jest lepsza czy gorsza. Natomiast wiem, że płyty te, bo w pudełku są dwie, są idealne, jeśli ktoś chciałby się zrelaksować.

Tytuł: Magic island – music for balearic people, vol. 7
Gatunek: balearic trance
Wykonawca: Shah Roger
Dystrybutor: Sony Music Entertainment
Cena: 46,99 zł
Ocena: 5/6

empik.com_logo_pop2

Post Author: Aleksandra Jursza

01.06.1988. Zamieszkała w Gorzowie Wielkopolskim, wykształcenie średnie. Uwielbia czytać, ma słabość do oper mydlanych pochodzenia koreańskiego oraz słodyczy. Od pięciu lat stara się realizować swoje marzenie, by zarabiać na życie pisaniem. Prowadziła portal o kulturze Debiutext, później skupiła się na prowadzeniu bloga Wszystko od nowa. Współpracowała z wydawnictwem RW2010, obecnie szuka dofinansowania na swoje projekty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.