Modlitwa – Magdalena Dziedzic

angel-733204_640

Byłam w świątyni Boga
Modliłam się o niego –Anioła
Nieskazitelnej urody
Upadłam
Na twarz przed Panem
Wzięłam krzyż jego cierpień
By Anioła zbawić
Niosłam
Jego ciężar z godnością
Cierpiałam za grzechy,
Które popełnił
Płakałam za jego nieszczęścia
Krwawiłam krwią pełną miłości
Umarłam
A Anioł ocalał
(warto było umrzeć za Anioła)

Post Author: Magdalena Dziedzic

Zimna staurnowa Pani. Matka swojej córki oraz córka swojej matki. Fanka gumowego krążka oraz wypełnionych kibicami trybun. Lubi czarny kolor, zwłaszcza w poczuciu humoru. Kocha Baczyńskiego oraz Hłaskę. Zasypia słuchając jazzującego Komedę. Lubi czarno-białe stare filmy oraz wszystko co stworzył: Stanley Kubrick, Pablo Almodovar,Woody Allen, Quentin Tarantino... Fascynuje ją Polska za czasów Piastów z Świętosławą Sygrydą na czele oraz Powstanie Warszawskie. Mało śpi, mało mówi,dużo obserwuje. Lubi nocą patrzeć na gwiazdy a w dzień po prostu patrzeć: na drzewa, chmury, ludzi... Jej życiowe motto to fragment z wiersza Baczyńskiego pt. Świat Sen: " ...tonąc po brzegi spojrzenia w rzeczywistość..." niezmiennie od lat w tych spojrzeniach tonie, bo zwyczajnie to prostu lubi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.