Królowa elektroniki powróciła – recenzja płyty „Bang!”

bang-b-iext39048665Kazała na siebie długo czekać. Mam nawet wrażenie, że o kilka lat za długo. Po jej ostatniej płycie „Iluzjon” pozostawiła w swoich fanach niedosyt. Okazało się, że ta, pełna kolorów kobieta – Reni Jusis – na scenie może być także liryczna i otulać słuchacza dźwiękiem.

Zdecydowanie, z wszystkich jej dokonań, to ”Iluzjon” stał się najbliższy mojemu sercu. Pojawił się na rynku w odpowiednim momencie – w chwili, gdy z kolan powoli unosiłam się ku górze, aby znowu zacząć twardo stąpać po ziemi. Dała mi ta płyta otuchę, której niewątpliwie wtedy potrzebowałam. Nadzieję na lepsze jutro. Wiarę w to, że każdy ból kiedyś przemija.

I tak, przez ostanie sześć lat, z utęsknieniem wyczekiwałam nowej porcji doznań od tej niewątpliwie wybitnej wokalistki oraz kompozytorki. Nową płytą poraziła mnie jak błyskawicą. Dała kolejnego kopa. Tym razem energetycznego. W takim nurcie Reni Jusis czuje się najlepiej, właśnie na tej płycie czuć. Zabawa dźwiękiem i mnóstwo elektroniki. Brzmienie, które w Polsce nie jest znane.

Reni, jak to ma w zwyczaju, zaskakuje słuchacza nową formą i robi to w wybornym stylu. Poza unikatowymi rozwiązaniami muzycznymi, na uwagę zasługuje również warstwa tekstowa. Teksty są prawdziwe, aktualne. Takie, które trafiają prosto w serce słuchacza i zostają z nim już na zawsze. Pierwszym, promującym płytę, singlem jest „Bejbi Siter”, do którego powstał już teledysk.

Płyta „Bang” jest zdecydowanie bardziej światowa, aniżeli polska. A Reni Jusis to zdecydowanie królowa polskiej muzyki electro. I myślę, że tego tytułu jeszcze długo nie odbierze jej nikt.

Wykonawca: Reni Jusis
Kraj pochodzenia: Polska
Nazwa albumu: Bang
Wydawca: Sony Music Entertaniment 2016
Data wydania:  2016-04-15
Cena: 39,99 zł
Ocena: 6/6

empik.com_logo_pop2

Post Author: Magdalena Dziedzic

Zimna staurnowa Pani. Matka swojej córki oraz córka swojej matki. Fanka gumowego krążka oraz wypełnionych kibicami trybun. Lubi czarny kolor, zwłaszcza w poczuciu humoru. Kocha Baczyńskiego oraz Hłaskę. Zasypia słuchając jazzującego Komedę. Lubi czarno-białe stare filmy oraz wszystko co stworzył: Stanley Kubrick, Pablo Almodovar,Woody Allen, Quentin Tarantino... Fascynuje ją Polska za czasów Piastów z Świętosławą Sygrydą na czele oraz Powstanie Warszawskie. Mało śpi, mało mówi,dużo obserwuje. Lubi nocą patrzeć na gwiazdy a w dzień po prostu patrzeć: na drzewa, chmury, ludzi... Jej życiowe motto to fragment z wiersza Baczyńskiego pt. Świat Sen: " ...tonąc po brzegi spojrzenia w rzeczywistość..." niezmiennie od lat w tych spojrzeniach tonie, bo zwyczajnie to prostu lubi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.