„Tonąca łódka” z cyklu Jak głupia wierna Penelopa

sunset-1665739_640…I znowu złudzeniami sklejała swoje rzęsy. Marzyła tylko o tym, aby nakryć głowę kołdrą i przespać dzień, miesiąc, rok, dekadę, a najlepiej całą resztę swojego marnego życia. Było wielką niesprawiedliwością, że w jej pięknych oczach, które niewątpliwie posiadała, swój początek miał mały strumyk łez, który pod napływem emocji z rozbitego, jak fajansowy kubek serca, przybierał na wielkości i zamieniał się w ocean. Dryfowała samotna, w małej łódce z białym żaglem, po bezkresnym oceanie swoich łez. Z utęsknieniem czekając, aż stanie się romantyczną kolacją dla dwójki zakochanych w sobie rekinów. Uszczęśliwiłoby ją również, gdyby łódka poszła na samo dno. Ona, jako kapitan nie musiałaby rozpaczliwie walczyć o życie. W tym momencie byłaby tylko zobligowana do zamknięcia swoich powiek, wierząc, że robi to już na zawsze.Ukryłaby swoją głowę pod kołdrą z mułu i przespałaby całą wieczność…

Post Author: Magdalena Dziedzic

Zimna staurnowa Pani. Matka swojej córki oraz córka swojej matki. Fanka gumowego krążka oraz wypełnionych kibicami trybun. Lubi czarny kolor, zwłaszcza w poczuciu humoru. Kocha Baczyńskiego oraz Hłaskę. Zasypia słuchając jazzującego Komedę. Lubi czarno-białe stare filmy oraz wszystko co stworzył: Stanley Kubrick, Pablo Almodovar,Woody Allen, Quentin Tarantino... Fascynuje ją Polska za czasów Piastów z Świętosławą Sygrydą na czele oraz Powstanie Warszawskie. Mało śpi, mało mówi,dużo obserwuje. Lubi nocą patrzeć na gwiazdy a w dzień po prostu patrzeć: na drzewa, chmury, ludzi... Jej życiowe motto to fragment z wiersza Baczyńskiego pt. Świat Sen: " ...tonąc po brzegi spojrzenia w rzeczywistość..." niezmiennie od lat w tych spojrzeniach tonie, bo zwyczajnie to prostu lubi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.