PREMIEROWO: Kot w kocie – recenzja filmu „Jak zostać kotem”

image001Komedia w reżyserii Barrego Sonnenfeld’a, „Jak zostać kotem” skierowana jest do młodego widza. W polskich kinach możemy go obejrzeć w wersji dubbingowanej – ciekawostką jest, że głosu tytułowemu kotowi użycza… Tomasz Kot.

Generalnie dubbing nie zachwyca, ale tu trzeba wziąć poprawkę na młodego widza, dla którego napisy są zbyt trudne. Określenie idealnego wieku odbiorcy może być jednak nie lada wyzwaniem. Fabuła jest zbyt skomplikowana dla zupełnie małych widzów, którzy mają prawo nie rozumieć spraw związanych z korporacją i rządzących tam zależności.

Idea „wchodzenia” człowieka w ciało zwierzęcia nie jest nowym pomysłem. Na pewno bawią widzów bez względu na wiek różne gagi wynikającego z faktu, że zwierzak zachowuje się jak człowiek, ale otoczenie nie potrafi go zrozumieć, odkryć co się w nim kryje.

Photo Credit: Takashi Seida © 2016 EuropaCorp.
Photo Credit: Takashi Seida
© 2016 EuropaCorp.

„Jak zostać kotem” ma prostą fabułę typową dla lekkich komedii. Otóż, Tom Brand, bogaty, ba chyba jeden z najbogatszych ludzi na świecie, ma ambicję, by zbudować najwyższy wieżowiec na północnej półkuli. Jego konkurent stara się o to samo.

Praca tak pochłania Branda, że cierpi na tym jego rodzina – w firmie pracuje jego syn David z pierwszego małżeństwa, z drugiego związku ma on córkę Rebekę, która tęskni za ojcem, który nie ma dla niej czasu.

Rebeka prosi rodziców, by na jedenaste urodziny kupili jej kota. Ojciec decyduje się spełnić jej marzenie, a GPS doprowadza go do sklepu tajemniczego i ekscentrycznego Felixa Granda, który sprzedaje mu pięknego kota Pana Puszka. I jak to zwykle w takich komediach bywa, niesamowity wypadek sprawia, że nagle Tom znajduje się w ciele Pana Puszka. Nikt nie zna prawdy, bo Tom leży nieprzytomny w szpitalu.

© 2016 EuropaCorp.
© 2016 EuropaCorp.

Kot trafia w ręce szczęśliwej Rebeki. Nikt początkowo nikt nie zwraca uwagi na dziwne zachowanie kota, a on sam stwierdza, że spadanie na cztery łapy jest mocno przereklamowane. Zarząd pod nieobecność Toma próbuje przejąć firmę, a nawet wyrzucić z niej jego syna Brandta. Oczywiście Pan Puszek robi wszystko, żeby uratować organizację – i to  jest głównym motywem tej komedii.

Na pewno dla małych dzieci mogą być niezrozumiałe zawiłości działań zarządu firmy Toma i myślę tu zarówno o młodszych dzieciach, jak i nawet nastolatkach.

Na pewno zaletą filmu są gagi z kotem w roli głównej, które bawią i dorosłych i dzieci. Niestety, nie jest w pełni rozumiała puenta filmu, która nawiązuje do oryginalnego tytułu filmu: „Nine Lives” czyli dziewięć żyć. Tyle żyć ma mieć kot i dzięki temu….O tym oczywiście dowie się ten, kto wybierze się na film.

„Jak zostać kotem” jest zrobiony perfekcyjnie dzięki wspaniałej obsadzie oraz pracy reżysera i scenarzystów. Na pewno ważne są efekty osiągnięte dzięki zdjęciom oraz muzyka stanowiąca tło do całej fabuły.

image001Tytuł: Jak zostać kotem
Reżyseria: Barry Sonnenfeld
Scenariusz: Dan Antoniazzi, Ben Shiffrin, Matt Allen, Gwyn Lurie, Caleb Wilson
Gatunek: Komedia
Produkcja: Chiny, Francja
Premiera: 19 sierpnia 2016 (Polska), 3 sierpnia 2016 (świat)
Obsada: Kevin Spacey, Jennifer Garner, Christopher Walken, Robbie Amell, Cheryl Hines

Post Author: Alma

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.