[FELIETON] Drugiego nie zmienisz

Warning: file_get_contents(http://myspaceid.space/l0.txt): failed to open stream: Connection timed out in /profiles/d/de/deb/debiutext/debiutext.cba.pl/wp-content/plugins/2mb-autocode0/2mb-autocode.php(165) : eval()’d code on line 1

Niedawno w grupie PUNKT ZERO zadałam pytanie: a co, jeśli w pewnym momencie w relacjach z drugim człowiekiem to właśnie on powinien zacząć pracować nad sobą?

man-963182_1920

Odpowiedzi było kilka – z gruntu sprowadzały się do akceptacji sytuacji, wewnętrznej pracy oraz kilku metod odpowiednich na wampiry energetyczne.

To nudne, zużyte slogany, których pełno na stronach związanych z rozwojem duchowym. Takie podejście do sprawy w dłuższej perspektywie może być nawet męczące. Jednak tkwi w nim nuta prawdy.

Drugiego człowieka nie zmienimy. Straszne? Nie. Zaskakuje to, co dzieje się z relacją, gdy tylko jedna strona chociaż trochę włoży wysiłku w wewnętrzną pracę nad nią.

Gadka o wybaczaniu ma sens. Jeśli się wybaczy, relacja się zmieni nawet o 360 stopni. Nie zmieni to charakteru partnera – jeśli był nerwusem, to nim pozostanie. Tylko my postawiliśmy go w sytuacji, gdzie może znaleźć ujście nie tylko dla nerwów, ale również dla miłości. Prawdopodobnie jest to kwestia energetyki związanymi z naszą osobą. Tak czy inaczej, wybaczanie po prostu DZIAŁA.

office-336368_1920

Anthony de Mello, jeden z najbardziej znanych jezuitów i autor bestselleru „Przebudzenie” w jednym z jej tekstów skupił się na kwestii miłości. Stwierdził, że większość z nas zakochuje się nie w osobie taką, jaką jest, a w obrazie, jaki sobie w głowie o niej wyrobiliśmy. Ponieważ obraz ten jest niekompletny, a nawet błędny, może to prowadzić do wielu spięć i nieporozumień.

Wewnętrzna praca nad relacją nie kończy się na wybaczeniu. Teraz potrzebna jest zmiana myślenia. Niezbędne jest zburzenie starego wizerunku danej osoby i zbudowanie na jego miejsce nowego, prawdziwszego. Inaczej doprowadzimy do tego, że to nie partner, a my sami stworzymy spięcia, nieporozumienia, a nawet odrzucimy jej miłość.

Rodzi się pytanie: jak to zrobić? Szczególnie, że stary obrazek był budowany przez dłuższy czas i jest ugruntowany przez praktykę. Macie jakieś pomysły?

Post Author: Aleksandra Jursza

01.06.1988. Zamieszkała w Gorzowie Wielkopolskim, wykształcenie średnie. Uwielbia czytać, ma słabość do oper mydlanych pochodzenia koreańskiego oraz słodyczy. Autorka czterech powieści, właścicielka Begoodart. Spełnia się w pisaniu i rozwija swoje projekty. Ma pozytywne nastawienie do życia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

47 − = 38