Wywiad z Katarzyną Puzyńską

Laskun2O Katarzynie Puzyńskiej robi się coraz głośniej. Autorka serii kryminałów o fikcyjnej wsi Lipowo k.Brodnicy nie próżnuje i rok w rok wydaje kolejne książki. Jej najnowsza – „Łaskun” miała premierę 07 czerwca 2016. 

Z Katarzyną Puzyńską rozmawia Sebastian Czapliński.

SC: Jak rozpoczęła się Pani przygoda z pisaniem?

KP: W moim domu była bardzo silna tradycja czytania. Można też powiedzieć, że książki otaczane były szczególną czcią. Tworzyłam właściwie od dziecka i marzyłam, że kiedyś będę pisarzem. Zaczęło się od wprawek literackich. Później miałam wielkie szczęście trafić na naprawdę świetnych, otwartych nauczycieli języka polskiego. Mieli odwagę i chęć wyjść poza schemat. Czytaliśmy wiele pozycji spoza kanonu lektur, a nasze prace pisemne to nie były jedynie tradycyjne rozprawki.

Później przyszły studia i praca. Nadal jednak nosiłam gdzieś w sobie marzenie, żeby kiedyś zająć się pisaniem „na poważnie”. Towarzyszyły temu jednak pewne obawy i niepokój. Konfrontacja marzeń z rzeczywistością często bywa bowiem trudna. W pewnym momencie postanowiłam porzucić lęk i spróbować swoich sił według zasady, że póki się nie spróbuje, nie wie się, co by było gdyby… Motylek, czyli moja debiutancka powieść, powstawał w tajemnicy przed rodziną i przyjaciółmi. Tym, co robię podzieliłam się z najbliższymi dopiero, kiedy postawiłam już ostatnią kropkę.

Dlaczego kryminały?

Głównie dlatego, że sama uwielbiam je czytać! To bardzo intrygujący gatunek literacki. Wystarczy spojrzeć, jak ewoluował przez lata. Teraz nie jest to już tylko tak zwana „pogoń za mordercą”, ale także powieść zaangażowana, w której można zadać ważne pytania i przedstawić rozmaite kwestie, problemy społeczne i te dotyczące jednostek, jak przemoc w rodzinie, marginalizacja, czy wykluczenie.

Skąd wziął się pomysł na stworzenie cyklu z policjantami z Lipowa?

Uwielbiam książkowe serie zarówno jako czytelnik, jak i jako pisarz. Bardzo przywiązuję się do bohaterów i lubię wiedzieć, co u nich dalej słychać. Z tego też powodu, kiedy sama postanowiłam pisać, od początku wiedziałam, że będzie to cykl powieści. Powracanie do bohaterów w kolejnych książkach jest trochę, jakby spotykało starych dobrych znajomych. Tworzenie dłuższych serii pozwala też przedstawić postaci i świat wokół nich z większa precyzją. Dokładamy kolejne puzzle, tworząc pełniejszy, głębszy obraz całości.

Woli Pani pisać w zamkniętym pomieszczeniu, sam na sam z laptopem, czy w ogrodzie?

Piszę właściwie wszędzie, gdzie się da.

Obecnie mamy wielu dobrych, młodych pisarzy, którzy odnoszą sukcesy pisarskie. Czy zazdrości Pani swoim kolegom po fachu?

Uwielbiam czytać, więc jestem zachwycona, kiedy trafię na dobrą, interesującą książkę! Jeżeli coś mi się podoba, później z przyjemnością to polecam.

Czy tworząc postacie wzorowała się Pani na kimś?

Moje postaci to raczej mieszanka cech różnych osób, w tym także moich. Żadna z nich nie jest wzorowana na jednym konkretnym człowieku. Bardzo dużą wagę przykładam do budowania portretów psychologicznych moich bohaterów. Tak naprawdę można więc powiedzieć, że za każdym razem tworzę nowego człowieka. To bardzo istotne dla fabuły.

Moi bohaterowie otrzymują częściowo cechy innych osób, ale także i moje. Zarówno te dobre, jak i te złe. Nie chciałabym wchodzić w szczegóły, bo to strefa niezmiernie intymna. Trzeba jednak pamiętać, że mimo pewnych podobieństw, żadna z postaci nie jest moim alter ego.

Jak radzi Pani sobie z krytyką?

Ocenianie książek przez recenzentów i krytyków literackich jest nieodzowną częścią pracy pisarza. Po wydaniu, opowieść zaczyna już niejako żyć własnym życiem. Może być rozmaicie interpretowana, a także oceniana. Trzeba pamiętać, że każdy ma prawo do swojej opinii i nie wszystkim podoba się to samo. Nawet największe bestsellery mają zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników. Jeżeli spotkam się z konstruktywną krytyką, zawsze staram się ją przemyśleć i wyciągnąć wnioski. Warto cały czas się rozwijać i stawiać sobie wyzwania.

Jaka jest Pani recepta na zdobycie weny?

Zanim zasiądzie się do pisania, trzeba zrobić naprawdę dużo. Stworzyć całą historię, zrobić research interesującej nas tematyki, zbudować postaci. Jeżeli uczciwie przepracuje się to wszystko, opowieść niejako sama się snuje. Powinno się też szukać inspiracji wszędzie, gdzie się da oraz pielęgnować w sobie ciekawość świata i ludzi wokół nas.

Ma Pani jakieś rady dla pisarzy-amatorów?

Jak już powiedziałam wcześniej, na pewno warto brać pod uwagę konstruktywną krytykę i uwagi redaktorów oraz zaufanych czytelników. Rzecz jasna nie trzeba się ze wszystkim zgadzać, ale dobrze jest przemyśleć, jak historia wygląda z innego punktu widzenia. Nawet najbardziej doświadczeni pisarze poprawiają swoje teksty. Bardzo dobrze ukazał to Stephen King w swoim poradniku Jak pisać? Pamiętnik rzemieślnika.

Gdyby miała Pani zabrać do domu jedno z zwierząt ze schroniska – byłby to pies czy kot?

Nie muszę wybierać, ponieważ tak się akurat składa, że obecnie mam oba te zwierzak. Mojego psa adoptowałam ze schroniska cztery lata temu. Teraz mam także kotkę, która wybrała sobie nasz dom jako swój. Bardzo kocham zwierzęta! Do naszego rodzinnego „stada” należą też dwa konie.

Kogo czyta Pani w wolnym czasie?

Zapraszam serdecznie na mój fanpage na Facebooku, gdzie stworzyłam album z moimi ulubionymi pozycjami. Tam znajdą Państwo książki, które z różnych względów szczególnie cenię.

Laskun2Szósty tom sagi kryminalnej o policjantach z Lipowa.

Opowieści o Lipowie łączą w sobie elementy klasycznego kryminału i powieści obyczajowej z rozbudowanym wątkiem psychologicznym. Porównywane są do książek Agathy Christie i powieści szwedzkiej królowej gatunku, Camilli Läckberg.

W domu pewnego bezrobotnego sędziego policja odkrywa makabryczną inscenizację. Sprawca stworzył postać składającą się z rozczłonkowanych zwłok prawnika i nieznanej kobiety. Wkrótce okazuje się, że na miejscu zbrodni znajduje się dowód obciążający aspiranta Daniela Podgórskiego. Odkrycie tożsamości drugiej ofiary tylko pogarsza sytuację policjanta.
Czyżby to Daniel był mordercą? A może to ktoś z komendy chce go wrobić w podwójne zabójstwo? Ale skoro Podgórski jest niewinny, to dlaczego ucieka?

Prawa do serii o aspirancie Podgórskim i komisarz Kopp sprzedano do dwudziestu krajów świata.

Post Author: Sebastian Czapliński

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.