Gdy nie ma się wyboru to dopiero wtedy człowiek uczy się żyć… – „Książka Racheli”

„..To hańba, która okryje nas wszystkich! – prawie krzyczał. – Dajemy się prowadzić na śmierć jak stado owiec! Gdybyśmy rzucili się w pół miliona ludzi na Niemców, rozbilibyśmy getto. Albo przynajmniej zginęlibyśmy tak, żeby nie stać się wstydliwą plamą w historii świata…” – Władysław Szpilman – „Pianista”

Ksiazka_Racheli01Jeden z najsmutniejszych okresów w literaturze, to ten, tyczący się okresu drugiej wojny światowej. Jeden z najboleśniejszych, to ten, dotyczący prześladowań i zagłady ludności żydowskiej. Przez lata, o tym smutnym bolesnym okresie nauczyliśmy się z sobą rozmawiać. Potrafimy nazywać rzeczy po imieniu, a zwłaszcza swoje uczucia odnośnie tej tematyki. Ale czy na pewno?

Tematy, które bolą a martyrologia narodu żydowskiego to wciąż sącząca, niezasklepiająca się rana. A jeśli jakimś cudem, na tej ranie pojawia się strup, zostaje on bezlitośnie rozdrapany. I rana zaczyna na nowo krwawić… I nigdy nie odczuwa się ulgi uzdrowienia. Wierzy się, że rana gnije od środka i pustoszy nasze ciało od środka, pokrywając zgnilizną fragment po fragmencie. I tak jest również z historią Żydów. Są oni krwawiącą raną tego świata. Raną, którą się rozdrapuje i nie nakleja się na nią plastra, w obawie o to, że nie da się jej zagoić, zabliźnić. Sprawić, aby ta blizna zrobiła się jasna do tego momentu, aż stała by się ona nie widoczna dla oczu ….

Ella, bohaterka „Książki Racheli„, nie może przez całe swoje życie znaleźć nici porozumienia z rodzicami, ucieka więc zaraz po studiach, za ocean do odległego od Bergen Nowego Jorku. Tam od nowa układa sobie życie, albo wręcz stara się to życie dopiero stworzyć. Nigdy nie miała dobrych wzorców, które mogłaby naśladować. Jej rodzina psuła się od korzeni. Dlatego ona wciąż popełnia życiowe błędy, nie dostrzega pozytywów, neguje wszystkie wartości, które mogły by uczynić ją szczęśliwą.

Jej rodzice, z którymi nie zdążyła się pogodzić, niespodziewanie zginęli w wypadku samochodowym. To on, stał się, główny powodem do powrotu w rodzinne strony. Ella powróciła na pogrzeb swoich rodziców, oraz aby uporządkować kwestie majątkowe i ostatecznie rozliczyć się z przeszłością. Przeszłości, jakiej w pełni nie rozumiała, nie dopuszczała do siebie i, której unikała.

Nasza bohaterka nie czuje się pewnie w więzach rodzinnych. Odrzuca więc propozycje gościny u swojej jedynej ciotki Agnete i melduję się w hotelu, wierząc, że tutaj przeszłość ją nie dopadnie. W hotelu nie dopadła. Zderzyła się z nią, w chwili, gdy postanowiła uporządkować swój rodzinny dom. Wiedziała już, od prawnika, który był przyjacielem rodziny, że porządki nie ograniczą się, tylko do uporządkowania dokumentów, drogocennych rzeczy, rodzinnych pamiątek, ale przede wszystkim, będzie musiała pozbyć się lokatorki, o której istnieniu wcześniej nie miała pojęcia.

Rachela to starsza pani, o przenikliwym spojrzeniu i dość specyficznym stylu bycia. Na początku Ella podchodzi do niej z rezerwą. Jej osoba ją lekko irytuje. Przede wszystkim jednak Ella patrzy na nią z zaciekawieniem, który Rachela wywołuje w niej swoim szorstkim obyciem, roszczeniowym sposobem załatwiania swoich spraw, oraz nachalnością.

Starsza Pani prosi Ellę, aby posłuchała opowieści jej życia i spisała, to w formie powieści. Opowiada o tym, w taki sposób, który zaciekawia bohaterkę. Kobieta bardzo świadomie wciąga ją w swoją grę, a Ella się temu poddaje. W ten sposób poznaje, jak boleśnie została ona doświadczona przez los.

Ich wspólna podróż w zamierzchłe czasy rozpoczyna się w Bratysławie w 1939 roku. A gdzie je poniesie, ta wspólna wędrówka, po zakamarkach duszy Racheli? Jak na życie Elli wpłynie, to co usłyszy od lokatorki z rodzinnego domu? Czy tylko przypadek sprawił, że te dwie kruche skrzywdzone, przez okrutny los postaci, spotkały się, w tym samym miejscu i w tym samym momencie, a może to od dawna miały zapisane w gwiazdach?

Zapraszam do lektury książki, która pokazuje jak krucha kobieta może mieć ogromną siłę, gdy zderza się z przeciwnościami losu, na każdej niwie swojego marnego życia.Czy u schyłku swojego życia, dostrzeże, że wszystko dzieje się po coś? I czy warto, aby przyszłe pokolenia poznały całą prawdę o prześladowaniu wyznawców judaizmu? I jak te prześladowania wyglądały, co za sobą niosły i czy miały swoje szczęśliwe zakończenia?

Sissel Værøyvik zadebiutowała jako pisarka w wieku pięćdziesięciu lat. Jej literacki debiut powieścią „Książka Racheli” był czymś niezwykle wyjątkowym, ponieważ napisała ona książkę, która czytelnikowi dostarcza nie lada wzruszeń. Pod względem fabuły, jest to niezwykła powieść , ponieważ zderza z sobą dwa różne światy. Ten odległy o kilkadziesiąt lat wstecz, który jest już przeszłością oraz ten aktualny zwany teraźniejszością. Jedno łączy z sobą te okresy nierozerwalnie. Zarówno z jednym i drugim należy rozliczyć się ostatecznie i bez nadmiernego bagażu, który ciąży na barkach, w sercu i głowie ruszyć ku przyszłości.

Ksiazka_Racheli01Tytuł: Książka Racheli
Autor: Sissel Værøyvik
Cykl: jednotomowa
Wydawnictwo: Media Rodzina
Data wydania: 2016
ISBN: 978-83-8008-162-8
Liczba stron: 440
Cena: 34,90 zł
Ocena: 5/6

„Książka Racheli” to wzruszająca historia o poszukiwaniu własnej tożsamości i mierzeniu się z demonami przeszłości. O poznaniu samego siebie, o zdradzie i miłości, a także o bezgranicznej opiece matki nad dziećmi  i walce o nie.

Ella, od kilku lat mieszkająca w Nowym Jorku, po śmierci rodziców wraca do ich domu w Norwegii. Tam spotyka Rachelę – tajemniczą starszą panią wynajmującą dom rodziców Elli. Od tego spotkania losy obu kobiet zaczną się przeplatać, obie będą musiały się zmierzyć ze swoją przeszłością, a historia sięgająca drugiej wojny światowej zatoczy zaskakujące koło w finale powieści.

media_rodzina_logo

Post Author: Magdalena Dziedzic

Zimna staurnowa Pani. Matka swojej córki oraz córka swojej matki. Fanka gumowego krążka oraz wypełnionych kibicami trybun. Lubi czarny kolor, zwłaszcza w poczuciu humoru. Kocha Baczyńskiego oraz Hłaskę. Zasypia słuchając jazzującego Komedę. Lubi czarno-białe stare filmy oraz wszystko co stworzył: Stanley Kubrick, Pablo Almodovar,Woody Allen, Quentin Tarantino... Fascynuje ją Polska za czasów Piastów z Świętosławą Sygrydą na czele oraz Powstanie Warszawskie. Mało śpi, mało mówi,dużo obserwuje. Lubi nocą patrzeć na gwiazdy a w dzień po prostu patrzeć: na drzewa, chmury, ludzi... Jej życiowe motto to fragment z wiersza Baczyńskiego pt. Świat Sen: " ...tonąc po brzegi spojrzenia w rzeczywistość..." niezmiennie od lat w tych spojrzeniach tonie, bo zwyczajnie to prostu lubi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.